Cimoszewicz: Tusk rozmawia z Polakami? Wolałbym, żeby zajął się pracą

Cimoszewicz: Tusk rozmawia z Polakami? Wolałbym, żeby zajął się pracą

Włodzimierz Cimoszewicz (fot. Wprost) / Źródło: Wprost
Włodzimierzowi Cimoszewiczowi nie podobają się wyborcze wizyty Donalda Tuska w polskich miastach. Zdaniem byłego premiera w czasie, gdy szef rządu "rozmawia z obywatelami", nie poświęca czasu na inne sprawy. Tymczasem z rozmów ze skarżącymi się na codzienne kłopoty mieszkańcami Polski z premierem - jak przekonuje Cimoszewicz - nic nie wynika. - To jest problem funkcjonowania raczej władz lokalnych, systemu opieki społecznej, a nie premiera. Żaden premier nie zajmie się milionem spraw indywidualnych - podkreśla senator.
- Kampania ma swoje prawa. Premier chce zademonstrować kontakt z ludźmi, ale wolałbym, żeby wykonywał swoje obowiązki. Jedno z moich doświadczeń podpowiada mi, że mimo, iż starałem się temu nie ulegać, to zbyt wiele czasu poświęcałem na to, co wypada robić, a nie na to, w czym mnie nikt inny nie mógł zastąpić - wspomina były premier. Jego zdaniem z dramatycznych deklaracji obywateli, opowiadających premierowi o swoich kłopotach, nie wynika "nic poza rozpaczą".

"Tusk przyjechał jak pierwszy sekretarz". Płaczący pytają: jak żyć?

TVN24, arb



Czytaj także

 3
  • Gość IP
    Ja też bym wolał by  pracował, ale  cóż. W  TV opowiada nam rzeczy mało znaczące a  tymczasem Rosjanie kładą rękę na  nasz gaz z  łupków. A  w  obecnej chwili płacimy im za  gaz, dwa i  pół raza tyle, ile kosztuje na  giełdzie w  Nowym Jorku. Czy Polacy nie  widzą jacy ludzie rządzą Polską?
    • qwa IP
      Ma rację .Tylko kto to rozumie ???
      • Tadeusz IP
        Cimoszewicz po tatusiu odziedziczył ten pracowity charakter...

        Czytaj także