Spoliczkował, czy nie?

Spoliczkował, czy nie?

Usiłuje to wyjaśnić wrocławska prokuratura. Sprawa dotyczy domniemanego spoliczkowania posła LPR Antoniego Stryjewskiego przez przewodniczącego UW Władysława Frasyniuka.
Zdarzenie miało miejsce w siedzibie wrocławskiego oddziału TVP. Stryjewski, Frasyniuk i poseł PSL Janusz Dobrosz byli gośćmi programu lokalnego oddziału TVP pt. "Moim zdaniem" poświęconego referendum UW w sprawie przystąpienia Polski do UE.

Świadek zajścia poseł Dobrosz twierdzi, że już w trakcie programu obaj panowie ostro się atakowali. "Po programie było jeszcze gorzej, bo panowie do siebie podeszli. Pan Stryjewski podszedł do pana Frasyniuka. Doszło do błyskawicznej wymiany zdań, nie szczędzili sobie różnych słów i w trakcie tego pan Frasyniuk tak obustronnie, obiema otwartymi dłońmi, można powiedzieć, spoliczkował Antoniego Stryjewskiego".

Doniesienie o popełnieniu przestępstwa - naruszenia nietykalności osobistej posła przez szefa UW Władysława Frasyniuka - w połowie maja tego roku złożył Stryjewski.

Prowadząca postępowanie przygotowawcze "w celu potwierdzenia lub wykluczenia zaistnienia naruszenia nietykalności funkcjonariusza publicznego i jego znieważenia" Prokuratura Okręgowa we Wrocławiu przesłuchała już m.in. posła Stryjewskiego i pracowników telewizji publicznej oddziału wrocławskiego - powiedział Leszek Karpina, rzecznik prasowy prokuratury.

em, pap

Czytaj także

 0