Kluska za kratami! (aktl.)

Kluska za kratami! (aktl.)

Funkcjonariusze CBŚ zatrzymali b. prezesa Optimusa Romana Kluskę. Prokuratura postawiła mu zarzut wyłudzenia mienia wielkiej wartości.
Roman K. był przesłuchiwany w prokuraturze. Wydział II ds. Przestępczości Zorganizowanej Prokuratury Apelacyjnej w  Krakowie prowadzi postępowanie na podstawie materiałów dostarczonych przez Urząd Kontroli Skarbowej.
Na wtorek i środę prokuratura zaplanowała przesłuchania pięciu osób z byłego kierownictwa Optimusa. "Trwają czynności w tej sprawie. Zaplanowaliśmy je na dwa dni. Przesłuchanych zostanie w  sumie pięć osób z byłego zarządu firmy. Po ich przesłuchaniu zapadną dalsze decyzje co do biegu sprawy" - powiedział rzecznik Prokuratury Okręgowej w Krakowie Wojciech Miłoszewski.
Prokuratura zadecyduje m.in., czy będą kierowane wnioski do sądu o aresztowanie podejrzanych.

Do czasu sprecyzowania zarzutów i podjęcia dalszych decyzji w sprawie, prokuratura odmawia udzielania bliższych informacji na temat śledztwa.

Z wiarygodnych źródeł, zbliżonych do śledztwa wiadomo, że sprawa dotyczy podejrzenia o oszustwa finansowo-podatkowe, m.in. wyłudzenia podatku VAT. Podstawą do wszczęcia śledztwa i zatrzymań były wyniki kontroli urzędu kontroli skarbowej. Jak podała "Rzeczpospolita", zastrzeżenia mają dotyczyć m.in. kontraktu Optimusa z Ministerstwem Edukacji na dostawę komputerów do szkół z 1998 r. Optimus miał je dostarczać za pośrednictwem swojej spółki z Koszyc na Słowacji, naliczając zerową stawkę VAT - jak za towar z importu.

Zdaniem informatora PAP, "w grę mogą wchodzić oszustwa na kwotę około 8 mln zł".

Obecny zarząd Optimusa odżegnuje się od całej sprawy. "Optimus SA nie jest stroną w tej sprawie i nie jest informowany o tym postępowaniu. Postępowanie prokuratury nie dotyczy firmy, ale działań osób z poprzedniego zarządu, w konkretnym okresie czasu. Nie ma to żadnego wpływu na obecną kondycję Optimusa. Spółka na bieżąco wywiązuje się z wszelkich zobowiązań finansowych, utworzyła rezerwę i zapłaciła należny podatek VAT" -  powiedział Marek Maciaś, pełniący obowiązki rzecznika Optimus SA.

W 2000 roku były prezes Optimiusa sprzedał pakiet kontrolny firmy (w kwietniu 2000 roku wspólnie z żoną zawarł przedwstępną umowę sprzedaży 1 miliona 843 tysięcy 400 akcji Optimusa BRE Bankowi i jego podmiotom zależnym oraz Zbigniewowi Jakubasowi za łączną sumę 261 milionów 762 tysięcy 800 złotych) i miał zająć się działalnością charytatywną.

Jednak w lutym wycofał się z ogłoszonej dwa lata wcześniej deklaracji, że zbuduje w całej Polsce domy spokojnej starości. Jak stwierdził, tego projektu nie udało mu się zrealizować. Powiedział wówczas, że "występując o zwolnienie z 40-proc. podatku kwoty, jaką chciałem zainwestować, dowiedziałem się, że państwo samo dba o interesy osób starszych i nie jest zainteresowane moją propozycją".

Później chciał założyć fundację, jednak warszawski sąd odmówił jej rejestracji. "Jednym z powodów odmowy było stanowisko sądu, że nie wszyscy Polacy mogliby z niej w równym stopniu skorzystać" - relacjonował wtedy Roman Kluska.

Kluska jest absolwentem wydziału Cybernetyki i Informatyki Akademii Ekonomicznej w Krakowie. Optimusa założył w 1988 roku. W ciągu 11 lat spółka ta stała się największą firmą informatyczną w Polsce i jedną z największych w Europie Środkowo-Wschodniej.
Kolejnym dziełem Kluski było uruchomienie portalu internetowego Onet.pl.

em, les, pap

Czytaj także

 0