"Teraz może być tylko lepiej". Prezydent odwiedził rannych w Sosnowcu

"Teraz może być tylko lepiej". Prezydent odwiedził rannych w Sosnowcu

Prezydent odwiedził ofiary katastrofy kolejowej (PAP/Andrzej Grygiel)
Prezydent RP Bronisław Komorowski odwiedził rano pacjentów poszkodowanych w katastrofie kolejowej pod Szczekocinami, przebywających w szpitalu św. Barbary w Sosnowcu.

W towarzystwie sosnowieckich lekarzy i wojewody śląskiego prezydent rozmawiał z kilkorgiem lżej rannych. Zamienił też kilka słów z krewnymi dwóch poszkodowanych kobiet, którzy jako jedni z pierwszych dotarli do  szpitala. - Wiem z własnego doświadczenia, że czasami kontakt z rodziną jest (dla poszkodowanych - red.) niesłychanie ważny, albo nawet najważniejszy. Teraz może być tylko lepiej. Wszystkiego dobrego - mówił bliskim pacjentów prezydent. Po niespełna półgodzinnej wizycie w szpitalu w Sosnowcu prezydent pojechał na miejsce katastrofy.

Do szpitala św. Barbary trafiło dziewięcioro poszkodowanych w  katastrofie. Ich stan lekarze określają jako stabilny, większość osób z  tej grupy ma m.in. złamania twarzoczaszki, kręgosłupa i miednicy. Dotychczasowy bilans katastrofy to 16 ofiar śmiertelnych i 56 osób rannych, z których ponad 30 ma ciężkie obrażenia. Ranni znajdują się w  15 szpitalach na terenie trzech województw: śląskiego, małopolskiego i  świętokrzyskiego. Do katastrofy doszło w sobotę o godz. 20.57 na zjeździe z Centralnej Magistrali Kolejowej w kierunku Krakowa. W okolicach miejscowości Szczekociny koło Zawiercia zderzyły się czołowo pociągi: TLK "Brzechwa" z  Przemyśla do Warszawy Wschodniej i Interregio "Jan Matejko" relacji Warszawa Wsch. – Kraków Główny. Pociąg Warszawa-Kraków wjechał na  niewłaściwy tor, po którym z naprzeciwka poruszał się pociąg Przemyśl-Warszawa. Oba składy miały razem 11 wagonów.

To największa katastrofa kolejowa w Polsce od 1990 roku. Na miejsce udał się premier Donald Tusk oraz ministrowie: spraw wewnętrznych, transportu i zdrowia. Według szacunków kolei przedstawionych przez szefa MSW Jacka Cichockiego w pociągu PKP Intercity Przemyśl-Warszawa było 250 osób, a w  pociągu Przewozów Regionalnych Warszawa-Kraków - ok. 120.

Katastrofa kolejowa pod Zawierciem - najnowsze informacje na Wprost.pl

Czołowe zderzenie pociągów. 13 osób nie żyje, 60 rannych

"Szok". Katastrofa kolejowa pod Zawierciem - relacje świadków

Infolinia dla rodzin ofiar katastrofy pod Zawierciem

Tusk: najtragiczniejsza katastrofa kolejowa w naszej historii

W pociągu nie ma już nikogo żywego?


eb, pap

Czytaj także

 4
  • janowicz   IP
    @ Katastrofa kolejowa ,dramat wielu ludzi i oczywiście kolejny raz Bul komoruski daje ciała tym razem na miejscu katastrofy cyt. z pamięci “Oczywiście ogloszę żałobę narodową bo dawno nie mieliśmy takiego wielkiego ZJAWISKA ….” Ręce opadają…
    • ZZZZ   IP
      iTEN TAKŻE ROBI PR
      • Swojak   IP
        Głupi cytat!
        Taki cytat w tytule świadczy o tym, że rządy Tuska sięgnęły już najgłębszego dna.
        Takiego, od którego można odbić się tylko do góry.
        Moim zdaniem bardzo cienki rozum to wydumał.
        Prymitywną drunotą zajeżdża tu z daleka!
        Czemu? Bo to dno jest (moim zdaniem) w bagnie i im głębiej, tym trudniej znaleźć oparcie w śmierdzącym mule.
        W takim bagnie (szambie) dla każdego może być tylko gorzej. Nam zaś (na ogół)już jest na tyle źle, że trudno o optymizm .
        • Grabarz   IP
          Tusk i jego świta niech się zabiorą do sprzatania po katastrofie!Nie panują już nad niczym !Takie ich rządy !