Poseł PO: ogródki działkowe to budy i rudery. Powinny przestać istnieć

Poseł PO: ogródki działkowe to budy i rudery. Powinny przestać istnieć

Dodano:   /  Zmieniono: 11
Stefan Niesiołowski (fot. Wprost) / Źródło: Wprost
- Ogródki działkowe to peerelowska struktura, która powinna przestać istnieć – stwierdził na antenie Radia ZET poseł PO Stefan Niesiołowski.
- Nie ma żadnego sensu, żeby w centrach miast były te ogródki. To są często budy i rudery, czegoś takiego nigdzie nie ma. Do tego jest ten związek działkowców, który jest monopolistą – powiedział Niesiołowski.

Wyrok Trybunału

Trybunał Konstytucyjny uznał za niezgodne z konstytucją ponad 2O przepisów ustawy o rodzinnych ogrodach działkowych. Przepisy te stracą moc po upływie 18 miesięcy od ogłoszenia wyroku. Niekonstytucyjne są m.in. przepisy: art. 25 ust. 1 i 4 ustawy, art. 26, art. 28, art. 29, art. 30, art. 35, art. 36 i art. 37.

Trybunał zakwestionował m.in. przepisy określające monopolistyczną pozycję Polskiego Związku Działkowców. Według TK niekonstytucyjny jest m.in. art. 25 ustawy, który mówi, że PZD jest ogólnopolską, samodzielną i samorządną organizacją społeczną, powołaną do reprezentowania i obrony praw i interesów swych członków wynikających z użytkowania działek w rodzinnych ogrodach działkowych.

TK zakwestionował też art. 26, z którego wynika m.in., że organy administracji rządowej i samorządu terytorialnego muszą wspierać realizację zadań PZD. Według TK niekonstytucyjne są również przepisy dotyczące zadań PZD (art. 26), jednostek i organów tego Związku (art. 28) oraz jego statutu (art. 29).

Niekonstytucyjny jest również przepis o tym, kto może być członkiem PZD (art. 30), jak również art. 35 ustawy, z którego wynika, że PZD może prowadzić działalność gospodarczą, mającą na celu realizację jego zadań określonych w statucie, a dochód ten nie może być przeznaczony do podziału między jego członków. TK zakwestionował też m.in. przepisy o Funduszu Rozwoju Rodzinnych Ogrodów Działkowych (art. 36).

Po raz pierwszy Trybunał rozpatrywał ustawę 28 czerwca. Trybunał uznał wówczas sprawę za dostatecznie wyjaśnioną, ale postanowił odroczyć wydanie wyroku do 11 lipca (sygn. K 8/10). Wyrok Trybunału dotyczy ponad 966 tysięcy działek o łącznej powierzchni ponad 43 tysięcy hektarów (według stanu z początku 2011 r.). Ponieważ działka jest przydzielana rodzinie, która w Polsce liczy zazwyczaj cztery osoby, przyjmuje się, że z działek korzysta dziś blisko cztery miliony osób.

"Związek Działkowców to państwo w państwie"

Podczas pierwszej rozprawy 28 czerwca przedstawiciel wnioskodawcy Mateusz Pilich z Biura Studiów i Analiz Sądu Najwyższego stwierdził, że PZD powstał na gruncie konstytucji PRL i nadal korzysta z nabytych wówczas uprawnień. Wskazywał, że nikt, oprócz PZD, nie może tworzyć rodzinnych ogrodów działkowych, a sam związek nie ma nic wspólnego ze zrzeszaniem się działkowców. Mówił, że działkowcy nie mają prawa do współdecydowania o działalności związku, a przywileje PZD naruszają konstytucyjną zasadę swobody zrzeszania się.

Podobne zarzuty podnosiła podczas pierwszej rozprawy przed TK posłanka Lidia Staroń, reprezentująca Sejm. Mówiła, że do biur poselskich wpływają skargi działkowców na to, że są oni pozbawiani wpływu na funkcjonowanie związku. W skargach tych działkowcy piszą, że PZD to "państwo w państwie". Ustawę krytykował również zastępca prokuratora generalnego. Podczas rozprawy 28 czerwca stwierdził, że brak jakiegokolwiek nadzoru nad rozdzielaniem działek należących do PZD jest "swoistą dysfunkcją" i że zasady te powinny znaleźć się w akcie powszechnie obowiązującym, a nie wynikać z wewnętrznych regulaminów związku działkowców.

PZD się broni

Z zarzutami nie zgadza się Polski Związek Działkowców. Zdaniem PZD uchylenie ustawy będzie oznaczać "uwolnienie" ponad 43 tys. hektarów ziemi na cele komercyjne. W jednym ze 172 listów działkowców z Wielkopolski, zamieszczonych na stronie internetowej PZD, sekretarz zarządu jednego z rodzinnych ogrodów działowych w Grudziądzu napisał, że działki są najczęściej jedynym miejscem wypoczynku dla setek tysięcy polskich działkowców i ich rodzin. - Są ich domem wczasowym i sanatorium - dodał.

W informacji "O co walczymy", zamieszczonej również na stronie internetowej, PZD poinformował, że uchwalona w 2005 r. ustawa o rodzinnych ogrodach działkowych zapewnia działkowcom wiele praw. Wśród najważniejszych z nich PZD wymienił prawo do: bezpłatnego używania gruntów publicznych pod ogródki działkowe; własności nasadzeń i obiektów na działce; zwolnień podatkowych z tytułu użytkowania działki; odszkodowania za utraconą własność wskutek likwidacji ogrodu lub prawo do działki zamiennej; zachowania działki i pozostania w ogrodzie w razie żądania zwrotu terenu ogrodu przez byłych właścicieli; przejęcia działki po zmarłym działkowcu przez jego osoby bliskie.

ja, Radio ZET, PAP

 11
  • Ogrodnik   IP
    Panie Niesiołowski ,widać że  zazdrości Pan tym biednym działkowcom których nie  stać na  wyjazd na  luksusowe wczasy na  Majorkę lub na bilet przejazd samolotem na  jakiś wypoczynek tak jak Pana, dlatego kupili działkę aby na  niej wypocząć,obojętnie jaka jest ona ,oni mają swój wymarzony i  wypielęgnowany przez lata kawałek ziemi o który się troszczą jak o  swoje najukochańsze dziecko , często jest to jałowa ziemia a jak uda się na  niej coś wyhodować to jest naprawdę duży sukces,Pan jest już widać za  stary Panie Niesiołowski aby  coś w ogóle już zrozumieć ale pozwól Pan w imię Boga coś dać tym starym i często niemłodym już ludziom dać od  siebie i od serca ,oni chcą tylko spokoju i  trochę przyrody na  własnym terenie ,nierzadko przypłaconą ciężką pracą i potem ,Zrozum to  w  końcu człowieku jeśli w ogóle uważasz się że  nim jesteś,bo jak dla  mnie jesteś zwykłym Bydlęciem pozbawionych ludzkich uczuć i  bez Boga w Sercu!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    • Rikib   IP
      Panie Pośle , a raczej Osle czas płunie błyskawicznie PO zejdzie do poziemia przy takim traktowaniu 4 mln Polaków. Właśnie straciliście 4 mln elektorat. Koniec z Pana chamstwem
      • molo   IP
        Ludzie kogo wy wybieracie do tego sejmu ręce opadają To ci z Tworek.
        • stomatolog@ząb   IP
          Koszt produkcji na działce jest duży i bez dotacji UNII nie opłaca się nic produkować.Ale nie chodzi w tej zabawie o produkcję, chodzi o relaks.Idę na pole - mówi działkowicz,inny-pies pilnuje 3 krzaki agrestu cały rok,jadę mu dać jeść.
          • Gosia   IP
            Kiedy pan Niesiołowski widział działki? Budy i rudery to wyjątek, większość to schludne domki tonące w zieleni. Nie tylko działkowcy mają z nich korzyść, ja sama od lat, kupuję kwiaty i zieleninę, a nawet owoce, od pewnej pani z działki.Wszystko jest świeże i tańsze.

            Czytaj także