Godson: nie jestem we frakcji Gowina. W sprawie in vitro popieram Kidawę-Błońską

Godson: nie jestem we frakcji Gowina. W sprawie in vitro popieram Kidawę-Błońską

Dodano:   /  Zmieniono: 2
John Godson (fot. YouTube)
- Dyscyplina może być w sprawach gospodarczo-społecznych, bo posłowie stanowią zaplecze dla rządu – uznał w rozmowie z „Super Expressem” poseł PO John Godson. – Sprawy światopoglądowe to kwestie intymne, między człowiekiem a Bogiem. Nienaruszalne – powiedział.
John Godson, który na spotkaniu w Jachrance powiedział, że odejdzie z klubu, jeśli nie będzie mógł głosować zgodnie z własnym sumieniem, z satysfakcją przyjął informację o tym, że dyscypliny w kwestii in vitro nie będzie. – Bardzo mnie to cieszy, choć wiedziałem już wcześniej, że jej nie będzie. Moje słowa były jedynie emocjonalną reakcją na nawoływania Stefana Niesiołowskiego do zaprowadzenia dyscypliny w sprawach sumienia – powiedział.

Spytany o to, czy należy do frakcji Gowina, zaprzeczył. – W wielu sprawach mamy podobny pogląd, ale do żadnej frakcji nie należę. Jestem niezależny. W sprawach in vitro sytuuję się pomiędzy projektami Gowina i Kidawy-Błońskiej – oznajmił. Preferuje jednak ten drugi. – Projekt Kidawy-Błońskiej jest dużo lepszy i paradoksalnie bardziej konserwatywny niż był rok temu. Myślę, że jest dobrym punktem wyjścia dla kompromisu – uznał.

jl, „Super Express”
 2
  • aniamir11gmail.com   IP
    Podobne szpagaty są pożądane w kankanie, a nie w polityce, która wymaga od ludzi rozumnych i kompromisów i wybierania mniejszego zła. Jeżeli to koliduje z Pańskim sumieniem, jeżeli wymagające uregulowań prawnych \"kwestie intymne\" kłócą się z Pańskim światopoglądem - to (orientując się na czym praca posła polega) należało to wcześniej ogłosić! Np. ja nie głosowałabym na Pana, bo już nie jest Pan dla mnie politykiem XXI wieku.

    Czytaj także