Gabriel Janowski show z wąglikiem w tle

Gabriel Janowski show z wąglikiem w tle

Worek z "wąglikiem i rózgami" dla prezydenta i premiera zostawił obok mównicy poseł LPR Gabriel Janowski, po tym jak wyłączono mu mikrofon, gdy zaczął przemawiać nt. STOEN-u.
"Wysoki Sejmie, ci wszyscy posłowie, którzy w nocy głosowali za  sprzedażą Stoen-u i innej polskiej energetyki okryli się hańbą" -  zaczął ni stąd ni zowąd mówić Janowski, po rozpoczęciu porannych głosowań w  Sejmie. Marszałek Marek Borowski odebrał mu głos i wyłączył mikrofon.

"Proszę nie zakłócać obrad" - apelował. Poinformował Janowskiego, że może wygłosić oświadczenie w tej sprawie na zakończenie posiedzenia. Janowski nie dał się jednak przekonać i nadal stojąc na mównicy przemawiał przy wyłączonym mikrofonie, zaś Borowski prowadził głosowania. Po chwili poseł LPR zszedł z mównicy, ale zostawił obok niej czarny plastikowy worek. Powiedział później, że w worku były "wąglik, rózgi na  prezydenta i premiera, lista z nazwiskami zdrajców ojczyzny i  setki listów od osób z informacjami o rozkradaniu majątku narodowego".

Sejm odrzucił w nocy ze środy na czwartek projekty uchwał autorstwa LPR oraz Samoobrony, w których domagano się wstrzymania sprzedaży Stoenu. Posłowie przyjęli natomiast informację rządu dotyczącą sprzedaży Stoenu i sytuacji sektora energetycznego w  Polsce.

em, pap

Czytaj także

 0