Zrzutka na aresztowanego prezesa

Zrzutka na aresztowanego prezesa

Trwa zbieranie 6,5 mln zł kaucji za wyjście b. prezesa PZU Życie, oskarżonego o spowodowanie w tej spółce 173,5 mln zł strat.
Na mocy decyzji sądu, tak wysoką kaucję Wieczerzak musiałby wpłacić do końca roku, chcąc opuścić areszt.

"Rodzina cały czas próbuje zebrać te pieniądze, ale to kolosalna kwota; są poważne problemy" - powiedział mec. Marek Gumowski, jeden z obrońców Wieczerzaka, formalnie już oskarżonego w aferze PZU Życie. Dodał, że "część tej kwoty już jest", ale nie podał, ile udało się dotychczas zebrać.

We wrześniu stołeczny Sąd Rejonowy przedłużył do sierpnia 2003 r. areszt dla Wieczerzaka. Zarazem sąd ogłosił, że jeśli Wieczerzak chciałby odpowiadać z wolnej stopy, musiałby do końca tego roku wpłacić 6,5 mln zł kaucji. Sąd Okręgowy oddalił zażalenie obrony na wysokość tej kaucji.

Wcześniej szef Prokuratury Apelacyjnej w Warszawie, Zygmunt Kapusta, mówił, że jeśli Wieczerzak wpłaci kaucję, to prokuratura przeanalizuje źródła pochodzenia tych pieniędzy.

Najwyższe w powojennej historii Polski poręczenie majątkowe -  około 16,5 mln zł - wpłacono w 1999 r. za Stanisława P. ze  Szczecina, podejrzanego o wyłudzenia VAT. Kaucje liczone w  milionach złotych zdarzają się w Polsce rzadko. Najczęściej sądy i  prokuratury decydują się na kaucje od kilkunastu do kilkuset tysięcy złotych.

Według Kodeksu postępowania karnego, poręczenie majątkowe za daną osobę "w postaci pieniędzy, papierów wartościowych, zastawu lub  hipoteki" może złożyć ona sama lub ktoś inny. Wysokość kaucji i  termin jej złożenia określa się "mając na względzie sytuację materialną oskarżonego i składającego poręczenie majątkowe, wysokość wyrządzonej szkody oraz charakter popełnionego czynu". Poręczenie przepada, gdy oskarżony ucieka, ukrywa się lub w inny sposób utrudnia postępowanie.

We wrześniu Prokuratura Apelacyjna w Warszawie przesłała do sądu akt oskarżenia przeciwko 10 osobom, w tym Wieczerzakowi. Według prokuratury, Wieczerzak jako prezes PZU Życie od jesieni 1998 r. do lutego 2001 r. działał na szkodę tej spółki, co spowodowało straty w wysokości 173,5 mln zł. Miało to polegać głównie na  "niedopełnieniu obowiązku należytej dbałości o mienie spółki i  niezapewnianiu odpowiedniego poziomu rentowności, bezpieczeństwa i  płynności przedsiębranych inwestycji, zwłaszcza przy udzielaniu przez PZU pożyczek czy też nisko oprocentowanych depozytów na  prawach pożyczek, bez zważania na złą kondycję ekonomiczno- finansową i inne elementy rzutujące na zdolność kredytową firm".

W śledztwie zabezpieczono mienie Wieczerzaka w postaci polskich i  zagranicznych pieniędzy na sumę 630 tys. zł.

Zatrzymany w lipcu 2001 r. Wieczerzak cały czas jest w areszcie. Skalę nadużyć w PZU Życie ówcześni szefowie MSWiA Marek Biernacki i resortu sprawiedliwości Stanisław Iwanicki porównywali do afery FOZZ.

sg, pap

Czytaj także

 0