Paksas uwiódł Polaków

Paksas uwiódł Polaków

Zdecydowane poparcie mieszkańców Wileńszczyzny dla Paksasa to efekt zaniedbania tego regionu przez władze centralne. Populista Paksas obiecał im wszystko, czego oczekiwali.
"Zadecydowały łzy goryczy" - odpowiada sobie w czwartkowym wydaniu dziennik "Lietuvos Żinios" na pytanie, dlaczego litewscy Polacy w zdecydowanej większości poparli Paksasa, odrzucając kandydaturę Adamkusa.

Litewscy Polacy za wszystko co złe, obarczyli winą ustępującego prezydenta Valdasa Adamkusa - pisze gazeta. Jej zdaniem, Polacy oczekują, że nowy prezydent Paksas zaprowadzi porządek.

Jak przypomina "Lietuvos Żinios", w rejonie solecznickim, który jest w 80 procentach zamieszkiwany przez Polaków, Paksas zdobył 80,86 proc. głosów - uzyskując tam największe poparcie w skali Litwy. We wsi Dojlidy w tym rejonie Paksas dostał nawet 94,30 proc.

W rozmowie z dziennikiem mieszkańcy Dojlid próbowali uzasadnić swój wybór, ale, jak pisze dziennik, "łatwiej było im mówić o  swoich problemach, codziennej walce o byt".

"Nic dziwnego, że zwyciężył Paksas. Ludziom na wsi jest tak trudno żyć, a Paksas obiecał wszystko zrekompensować, zwrócić" -  mówi jedna z tamtejszych mieszkanek Genowefa Gilewska.

"Teraz trochę głupio się czuję. O Paksasie różne rzeczy mówią, przed wyborami tego wszystkiego nie słyszałam. Ładny film o nim obejrzałam. Teraz politycy porównują go z Żyrinowskim, ale ludzie mówią co innego. (...) O Adamkusie mówią, że Litwę sprzedał Ameryce" - mówi Lila Ustielene.

"Najważniejsze, że Paksas jest młody. Oby tylko pracę dał młodym. Mam dwie córki - Gienię i Teresę - bezrobotne, zięciowie otrzymują minimum, gdy przyjeżdżają, ostatnie kopiejki im oddaję, bo nie mają za co chleba kupić" - skarży się Teresa Songin.

Mieszkanka wsi Dojlidy Zofia Dubrawska nie może wybaczyć Adamkusowi, że sprywatyzował telefony. "Paksas zrobi porządek i z tymi, którzy za prosiaka tak mało płacą, i z tymi, którzy powinni zapewnić prace młodym" - uważa.

Fakt że Wileńszczyzna głosowała na Paksasa nie jest sensacją. Taki wynik przewidywano. Według niektórych obserwatorów, poparcie mieszkańców Wileńszczyzny dla Paksasa to efekt zaniedbania przez władze centralne tego sąsiadującego ze stolicą regionu.

em, pap

Czytaj także

 0