Homoseksualiści z tyłu Sejmu? Polacy nie zgadzają się z Lechem Wałęsą

Homoseksualiści z tyłu Sejmu? Polacy nie zgadzają się z Lechem Wałęsą

Dodano:   /  Zmieniono: 16
Lech Wałęsa (fot. Wprost) / Źródło: Wprost
Prawie co trzeci Polak popiera słowa byłego prezydenta Lecha Wałęsy na temat miejsc, które w Sejmie powinni zajmować homoseksualiści - wynika z sondażu Homo Homini dla "Rzeczpospolitej".
Lech Wałęsa mówił niedawno odnosząc się do homoseksualistów, że mniejszość wchodzi na głowę większości. Pytany w TVN24, czy homoseksualiści powinni w Sejmie siedzieć w ostatniej ławie, odparł: "Oczywiście, że tak".

"To nie jest główny nurt"

W rozmowie z "Rzeczpospolitą" były prezydent zapewnił, że nie jest homofobem i nie chce tworzyć gett ławkowych. Podkreślił, że walczy, by demokracja odzwierciedlała przekrój społeczny. - Jeśli ktoś ma 3 proc., to powinien zajmować miejsce na 3 proc. Nagusy nie mogą rozbierać się i biegać po ulicach, pokazując większości swoją odrębność - powiedział Wałęsa dodając, że nie podoba mu się afiszowanie z homoseksualizmem. - To nie jest główny nurt. Ludzie żyją po to, żeby się rozmnażać i płacić podatki - stwierdził.

Co myślą Polacy

Z sondażu Homo Homini dla "Rzeczpospolitej" wynika, że 59. proc. Polaków nie uważa, że posłowie homoseksualni powinni zasiadać w ostatnich miejscach w ławach sejmowych (38 proc. pytanych nie zgadza się "zdecydowanie", a 21 proc. - "raczej").

Ze słowami Lecha Wałęsy zgodziło się 31 proc. ankietowanych (13 proc. "zdecydowanie", 18 proc. - "raczej").

zew, "Rzeczpospolita"
+
 16

Czytaj także