W obronie regionalnej tv

W obronie regionalnej tv

Powołanie spółki TVP Polska Telewizja Regionalna potwierdzi domysły o zamiarach prywatyzacyjnych prezesa TVP, uważają uczestnicy konferencji nt. tv regionalnej.
Uczestnicy konferencji "Telewizja regionalna -szanse i zagrożenia w świetle nowej ustawy" w Łodzi zaapelowali o ponowne rozważenie propozycji zmian dotyczących ośrodków regionalnych TVP, przewidzianych w nowelizacji ustawy o  radiofonii i telewizji.

"Niepokoi nas zawarta w niej propozycja powołania odrębnej spółki TVP pod nazwą Polska Telewizja Regionalna (PTR). Pomysł ten, silnie lansowany przez obecnego prezesa zarządu TVP i przez Radę Ministrów, może umożliwić w przyszłości prywatyzację tej części struktury telewizji publicznej. Wyodrębnienie spółki PTR potwierdzi tego typu podejrzenia" - napisali w liście otwartym do  Sejmu, Senatu, Prezydenta, Rady Ministrów oraz organizacji zrzeszających samorządy uczestnicy spotkania.

"Moim zdaniem, córki-spółki powołuje się, bo chce się tam ukryć zyski, albo chce tam się przerzucić wszystkie straty. Może się więc okazać, że telewizje regionalne zjednoczone w tej spółce będą miały jakieś kolosalne straty i wtedy nie jest wykluczone, że  minister skarbu będzie się chciał takiego balastu pozbyć" - powiedziała poseł Śledzińska-Katarasińska.

Uczestnicy spotkania zaprotestowali też przeciwko zmniejszaniu możliwości produkcyjnych i emisyjnych ośrodków regionalnych TVP na rzecz centrali w Warszawie. Według nich konsolidacja programowa tych ośrodków w postaci tzw. Trójki nie  sprawdziła się w praktyce.

"Sprzeciwiamy się również zawężeniu obecności programów lokalnych w programie II TVP w ramach tzw. czasu rozłącznego. Zwracamy uwagę, że te niepokojące procesy nabrały gwałtownego przyspieszenia w ciągu pięciu lat. Uważamy, że o ośrodkach regionalnych należy myśleć jedynie w kategoriach korzyści wnoszonych przez ich działalność do życia publicznego" - napisano w  liście.

Według jednego z uczestników konferencji siła telewizji publicznej opiera się właśnie na ośrodkach regionalnych, które docierają do lokalnych społeczności i "dziwić może fakt, że nie chcą tego dostrzec telewizyjni decydenci".

Na konferencji obecni byli m.in. wiceprzewodnicząca sejmowej komisji kultury Iwona Śledzińska-Katarasińska (PO), senator SLD Grzegorz Matuszak, prezydenci Łodzi, Lublina, Bydgoszczy, członkowie rad programowych regionalnych ośrodków telewizyjnych. Do Łodzi nie przyjechali zaproszeni poseł PiS Marek Jurek i  członek Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji Jarosław Sellin.

em, pap

Czytaj także

 0