Miller: w szkole nauczono mnie, że 80 to więcej niż 20

Miller: w szkole nauczono mnie, że 80 to więcej niż 20

Dodano:   /  Zmieniono: 10
Szef SLD Leszek Miller (fot. Wprost) / Źródło: Wprost
Leszek Miller na antenie TOK FM dziwił się, że Donald Tusk wciąż "toleruje zachowanie Jarosława Gowina". - Ja bym nie tolerował - podkreślił lider SLD. Gowin był rywalem Tuska w wyborach szefa PO - były minister sprawiedliwości uzyskał ok. 18 proc. oddanych w wyborach głosów.
- Odnoszę wrażenie, że on nie przyjął do wiadomości wyniku wyborów. Przyjął rolę lekarza, który stoi u łoża chorej PO. Ale jest pytanie, czy chory traktuje tego osobnika jako lekarza, czy znachora - opisywał relacje Gowina z Platformą Miller (Gowin sugeruje, że skoro w wyborach nie zagłosowało ok. 50 proc. członków PO, a Tuska poparło ok. 37,5 proc. wszystkich członków partii oznacza to, że dwie trzecie członków Platformy nie popiera szefa partii). Miller przypomniał też Gowinowi, że "polityka to gra zespołowa", dlatego on "nie tolerowałby zachowania" byłego ministra sprawiedliwości.

Odnosząc się do wyliczeń Gowina dotyczących poparcia dla Donalda Tuska Miller zauważył, że "jeszcze w Szkole Podstawowej nr 4 w Żyrardowie nauczył się, iż 80 to więcej niż 20" (Tusk uzyskał 80 proc. głosów przy nie braniu pod uwagę głosów nieważnych oddanych w wyborach na szefa PO).

W wyborach na szefa PO wzięło udział 21800 członków PO. Frekwencja wyniosła 51,12 procent.  Na Donalda Tuska zagłosowało 73,52 proc. biorących udział w głosowaniu (16028 głosów), Jarosław Gowin uzyskał 18,87 proc. poparcia (4114). 7,6 proc. stanowiły głosy nieważne (1658).

Platforma podając wyniki pominęła głosy nieważne. Oficjalnie podano, że Donald Tusk otrzymał 79,58 proc. głosów, a Jarosław Gowin - 20,42 proc.

Z informacji podanych przez PO wynika, iż uprawnionych do głosowania było ponad 42600 osób. 16028 głosów oznacza, iż Donalda Tuska aktywnie poparło niespełna 38 procent członków partii, którzy mogli głosować.

arb, TOK FM , zew
 10

Czytaj także