Jeden przeciw czołgom. Samotny bohater września '39

Jeden przeciw czołgom. Samotny bohater września '39

Stefan Karaszewski, fot. autor nieznany/domena publiczna
5 września 1939 r., las przy wsi Kosów. Kolumna sześćdziesięciu niemieckich czołgów naciera na ziemię piotrkowską, przerywając front. Plutonowy Stefan Karaszewski ubezpiecza odwrót zagrożonego okrążeniem 85 pułku piechoty. Po dwóch godzinach nierównego boju z pancerną ofensywą samotny żołnierz - otoczony przez Niemców i pozbawiony amunicji - odbezpiecza ostatni granat.
Rankiem 1 września 1939 r. niemiecka armia dokonała inwazji na Polskę. Masywna machina wojenna w myśl taktyki Blitzkriegu szybko posuwała się do przodu, siejąc spustoszenie. Piątego dnia wojny kolumna czołgów 4 Dywizji Pancernej Wehrmachtu przerwała front nieopodal Moszczenicy w dzisiejszym powiecie piotrkowskim. 

Wchodzący w skład Armii "Prusy" 85 Pułk Strzelców Wileńskich rzucił się do odwrotu, by uniknąć okrążenia. Bezpieczny odwrót umożliwił jeden człowiek, 24-letni plutonowy Stefan Karaszewski, który przypłacił to życiem.

Karaszewski i jego kompani przygotowywali się do odparcia niemieckiego ataku. Cały teren nieopodal wsi Kosów i droga na północ zostały zaminowane. Po zakończonych walkach rozbrojono tu ok. 600 min. 5 września od zachodu nadciągnęła kolumna ok. 60 czołgów, przerywając front. 

Jeden żołnierz przeciwko kolumnie czołgów


Niemcy nie spodziewali się kontrataku ze strony polskiej. Jechali śmiało z pewnością szybkiego zdobycia tego terenu. Widząc przewagę Niemców, żołnierze 85 pułku zdecydowali się na odwrót. Na stanowisku ogniowym pozostał plutonowy Karaszewski. Miał przygotowaną skrzynkę z granatami, zabrał ze sobą kilka karabinów.

Plutonowemu Karaszewskiego udało się doszczętnie zniszczyć sześć czołgów. Kilka innych znacznie uszkodził. Samotna walka trwała dwie godziny. W tym czasie żołnierze 85 pułku wycofali się lasami w kierunku wschodnim. Gdy Karaszewski wystrzeliwał swoje ostatnie naboje, Niemcy okrążali go już od południa. Żołnierz nie miał zamiaru oddawać się w niemiecką niewolę. Odbezpieczył swój ostatni granat. Wybuch rozszarpał mu twarz. 

Pole walki oglądał nastoletni chłopiec, który widział niszczone przez plutonowego czołgi. Miejscowi pochowali Karaszewskiego w bezimiennym grobie przy miejscu, w którym zginął. Dopiero przed powtórnym pochówkiem - na cmentarzu - w kieszeni munduru Karaszewskiego znaleziono jego legitymację.

Z Chin do Tomaszowa


Plutonowy Karaszewski został pochowany na Cmentarzu Katolickim w Tomaszowie Mazowieckim. W Kosowie, w miejscu, gdzie poległ na granitowym głazie został wykuty napis: "Pamięci Stefana Karaszewskiego poległego w samotnej walce z czołgami niemieckimi 5-IX-1939 r.".
Stefan Karaszewski urodził się w 1915 r. w Chinach, w Harbinie. Po zakończeniu I wojny światowej rodzina Karaszewskich powróciła do kraju, gdzie zamieszkała w rodzinnym Tomaszowie Mazowieckim. 

Karaszewski swoje pierwsze kroki na żołnierskiej ścieżce stawiał w Związku Strzeleckim "Strzelec", gdzie brał czynny udział w szkoleniach, marszach oraz obozach. Wojskową służbę odbywał w 85 Pułku Strzelców Wileńskich w Nowej Wilejce pod Wilnem w II kompani szkolnej karabinów maszynowych. 10 września 1939 r. miał przejść do rezerwy. W 2010 roku został pośmiertnie odznaczony Krzyżem Komandorskim Orderu Odrodzenia Polski.

Kampania wrześniowa


II wojna światowa wybuchła 74 lata temu. 1 września 1939 r. o godzinie 4.35 niemieckie bombowce zbombardowały Wieluń w woj. łódzkim. O godzinie 4.45 pancernik Schleswig-Holstein rozpoczął ostrzał placówki polskiej na Westerplatte. Wojna wybuchła w porozumieniu hitlerowskich Niemiec ze Związkiem Radzieckim. Oba kraje podpisały 23 sierpnia podpisały pakt o nieagresji, który zawierał dodatkowo tajny protokół dzielący Europę na dwie strefy wpływów - niemiecką i radziecką.

17 września inwazji na Polskę dokonały wojska radzieckie. Warszawa skapitulowała jedenaście dni później. Obrona Polski zwana powszechnie kampanią wrześniową zakończyła się 6 października 1939 roku całkowitą klęską polskiej armii. Kampania wrześniowa kosztowała życie ok. 66 tys. polski żołnierzy. Ponad 130 tys. zostało rannych. 700 tys. polskich żołnierzy dostało się do niewoli niemieckiej lub radzieckiej.

Czytaj także

 31
  •  
    Uprzejmie informuję, że 13 sierpnia 2019r. Stefanowi Karaszewskiemu nadano Patent Oficerski i awansowano na stopień Podporucznika.
    •  
      13
      • 123321   IP
        Chwala bohaterom!!!!!!
        • de coder   IP
          ....ciekawe ilu uratował kolegów.....których komuchy....potem dobili wysyłając szwadrony śmierci....za nimi...po wojnie.....!!!....dlatego nie mówili o żołnierzach września.....bo co drugi......miał..... KS-a ..za walkę z drugim najeźdźca ....ZSRR......!!!
          • Niewolnik   IP
            Ciekawe... a ma plutonowy jakiś pomniczek, czy alejkę jego imienia ?? Mniemam, ze zbyt mało Tygrysów zdemolował i nie nie ma szans na jakiś szyldzik jak np. dezerter Rydz-Śmigły. Chwała mu za ten czyn.