Strzelanina w Warszawie. Sąsiedzi: mrukowaty dziwak

Strzelanina w Warszawie. Sąsiedzi: mrukowaty dziwak

Dodano:   /  Zmieniono: 3
- To mrukliwy, dziwny człowiek, nie utrzymywał z nikim kontaktu - tak o napastniku, który postrzelił policjanta na warszawskim Gocławiu, wypowiadali się jego sąsiedzi z bloku.


Policjant został postrzelony w policzek i w bark podczas interwencji, której dokonywał na prośbę ratowników medycznych. Ratownicy, którzy udzielali 33-letniemu mężczyźnie pomocy, zostali przez niego zaatakowani w jego mieszkaniu, w związku z czym wezwali policję.

Interweniujący funkcjonariusz jest w szpitalu, jego życiu nie zagraża niebezpieczeństwo - poinformował Mariusz Mrozek, rzecznik Komendy Stołecznej Policji.

Napastnik zabarykadował się w mieszkaniu. Przybyli na miejsce antyterroryści szybko zdecydowali się na szturm. Mężczyzna jest ranny i został odwieziony do szpitala.

sjk, TVN24/x-news
 3
  • azazis   IP
    życie w odosobnieniu zabija powoli
    • drsap   IP
      Wariat bez dwuch zdań!!!
      • KLAWISZ   IP
        Pójdzie siedzieć do,,żłobka"a tam już mu wybiją z głowy wszystkie jego dziwactwa.A jak będzie krzyczał że niewinny to mu się odpowie,,JUŻ NIEDŁUGO MÓJ ŚLICZNY"

        Czytaj także