Ksiądz o księdzu: niejeden demon siedzi mu w głowie

Ksiądz o księdzu: niejeden demon siedzi mu w głowie

Ksiądz Jacek Prusak (fot. TVN24/x-news.pl)
- Prokuratura musi przebadać tę sprawę. Ja byłbym ostrożny z zasłanianiem się tutaj tajemnicą spowiedzi - powiedział ks. Jacek Prusak, odnosząc się do kontrowersyjnych słów ks. Ireneusza Bochyńskiego o pedofilii.
W wywiadzie dla piotrkowskiego portalu ksiądz Bochyński mówił m.in., że zna przypadki, w których dzieci 10-letnie "wchodziły do łóżek", ponieważ "ich życie intymne potrzebowało wcześniejszego zaspokojenia". Nie mówił jednak jednoznacznie o co chodzi tłumacząc, że obowiązuje go tajemnica spowiedzi. Ksiądz Bochyński przeprosił już za swoje słowa stwierdzając, że "wyrządził zło Kościołowi".

- Dziecko myśli o bliskości, a nie o seksualności. Jeśli on to już dodał, to znaczy, że to nie dziecku, tylko jemu chodzi po głowie i wygląda na to, że to on sam kogoś usprawiedliwia, kogoś z dorosłych, przerzucając winę za takie coś na dzieci. Jemu trzeba przebadać głowę, bo na pewno niejeden demon w niej siedzi - ocenił słowa ks. Bochyńskiego ksiądz Prusak.

Ks. Bochyński o pedofilii

Przypomnijmy, ks. dr Ireneusz Bochyński, rektor kościoła akademickiego Panien Dominikanek w Piotrkowie Trybunalskim w rozmowie z Anną Wiktorowicz dla tygodnika "Tydzień Trybunalski" opublikowanym na stronach portalu internetowego epiotrkow.pl mówił o zjawisku pedofilii.

Jak wyjaśnił ks. Bochyński przez cały czas, odkąd został księdzem pracował z dziećmi i młodzieżą. Dodał, że jest zwolennikiem innego niż bezstresowy model wychowania, gdyż dziecko postawione bez wyznaczonych granic jest zagubione.  Za przykład podał dzieci z rozbitych rodzin. - Myślę, że trzeba też mówić o tych zranieniach, które występują w środowisku. Teraz, kiedy mamy całe morze małżeństw rozbitych, a więc rodzin niepełnych, gdzie najczęściej brakuje ojca, będzie się coraz częściej zdarzać, że dzieci bez takich wzorców będą lgnęły do mężczyzn. Temat pedofilii jest mocno złożony. Kiedy sprawa zaczynała wypływać, mówiło się o tzw. złym dotyku. To były pierwsze symptomy, na które się zwracało uwagę, dotyczące tego, na co można, a na co nie można sobie pozwolić - przekonywał duchowny.

To nie pedofilia, ale "ojcowskie czy siostrzane zachowania"

- Myślę, że wśród tego wszystkiego, co jest nagłośnione, wyostrzone, jest całe mnóstwo zwyczajnie ludzkich, normalnych, ojcowskich czy siostrzanych zachowań, które nie przekraczają żadnych moralnych ani obyczajowych norm. I tak dzieje się w szkołach, na lekcjach religii, w oratoriach, przedszkolach czy w jakichkolwiek innych jednostkach prowadzonych przez Kościół - dodał ks. Bochyński i powiedział, że wśród księży pojawia się problem z tym, czy np. można pogłaskać dziecko by nie zostało to źle odebrane.

- W tej chwili mamy do czynienia z zaostrzeniem konfliktu. Jak w każdej chorobie – trzeba poczekać, aż stan ostry przejdzie. Takie fale zaostrzenia dyskusji o pedofilii w Kościele przelewają się przez Stany Zjednoczone, Irlandię, teraz mówi się o Polsce. Kiedyś pewien mądry proboszcz powiedział mi: jak nie wiadomo, co zrobić, to trzeba poczekać. Pewne sytuacje na pewno się wyjaśnią, zelżeją emocje. Nie mówię o konkretnych przypadkach, ale o ogólnej sytuacji. Przypadki są całkowicie do zbadania. Wiele rzeczy nie jest jednoznacznych, choć od razu dodam, że nie chcę tu nikogo usprawiedliwiać - podkreślał duchowny.

10-latki same wchodziły do łóżek

Ks. Bochyński odnosząc się do przypadków pedofilii oraz oskarżeń, że dzieci prowokowały  powiedział, że należy porozmawiać z uczestnikami wydarzeń. - Nie wiem, o jakim czasie bycia dzieckiem mówimy. Bo jeżeli mówimy o dziecku 3-letnim (bo i takie przypadki pedofilii miały miejsce), to dotyczyły one rodzin, bo pod ich ścisłą opieką znajduje się wtedy dziecko. Ale mamy i dzieci 10-letnie, trochę starsze i znam przypadki, gdzie ich życie intymne potrzebowało wcześniejszego zaspokojenia. Same dzieci “wchodziły” do łóżek dorosłych, chcąc być spełnionym. I to był wybór dziecka - tłumaczył duchowny.

Wyjaśniając swoje słowa, ks. Bochyński dodał, że "globalnie" 10-latki nie są gotowe na współżycie, "natomiast w pojedynczych przypadkach świadomość niektórych dzieci może być bardzo dorosła, dojrzała". - To, co w tej chwili mamy w Internecie, w telewizji, w naszej cywilizacji, obudziło brak tabu, gdy chodzi o sprawy intymne. W tej chwili trochę na fali jest bycie zbrukanym, i to wcześnie, czasami na wyścigi. Natomiast z drugiej strony (to też trzeba zauważyć) działanie Kościoła jest zupełnie inne. Kościół więcej mówi o wierności, o czystości przedmałżeńskiej, pokazując to jako pewne antidotum na to, co proponuje świat - przekonywał duchowny.

"Tydzień Trybunalski" , epiotrkow.pl, Kuria Metropolitalna Łódzka, ml, arb, tvn24

Czytaj także

 8
  • Juliusz z Danii   IP
    Ponoc diabel to "demon", ale teolodzy twierdza, ze to "upadly aniol"...
    Ciekawe...
    • kolo~~   IP
      Oho,następny "kubuś"pluszowy sie odezwał.Zaczynają winę zrzucać na demony.Nie na darmo elitarne stowarzyszenie robienia z ludzi idiotów-czyt,egzorcyści,umieścili Polskę w rankingu państw o największej ilości opętań,na miejscu-drugim!Jesteśmy wicemistrzami Europy.Mamy srebrny medal i miejsce na pudle.Z takim duchowieństwem jak ci zawodnicy w sukienkach możemy śmiało liczyć na awans.Jeszcze kilka wystąpień kadry czarnych,a zostanie ogłoszony dzień narodowych egzorcyzmów.
      • (wujek) Olek   IP
        (wujek) Olek

        2013-11-07 22:00

        Żaden inny światopoglądowy system nie potępia pedofilii tak jak rzymsko-katolickie chrześcijaństwo, co do tego nie ma żadnych wątpliwości, w dwutysięcznej historii nie ma żadnego dokumentu, który by temu przeczył. Inaczej u współczesnych liberałów, oni walczą o dekryminalizację tzw. orientacji seksualnych, bez jednej miary, tj. Boga "człowiek jest miarą wszechrzeczy" i wtedy pozytywizm prawny umożliwia i legitymuje wszelkie zbrodnie i zboczenia. Dzisiaj tzw. homoseksualność, jutro nekro-, zoo- i pedofilię. Każdy notoryczny gwałciciel znajdzie u tych liberałów wsparcie, to po prostu jego "orientacja", upoważniająca do azylu w UE.
        • xyz111   IP
          Prusak lepszy od Prawdziwego Polaka?
          • zasmucony-wierzący   IP
            Ksiądz Bochyński przeprasza,ale kogo? kościół -nie tych których najbardziej skrzywdził,a przede wszystkim dzieci .Jeśli mamy tak myślących księży o pedofilij, rodzicom zapala się czerwona lampka czy wysyłać dzieci na lekcję religii .