Zero Millera

Zero Millera

"Być może państwo oczekują, że będę miał nerwy ze stali, ale jestem tylko człowiekiem" - w ten sposób premier tłumaczy swoje poniedziałkowe wypowiedzi.
Nie mogłem milczeć, kiedy śmierć mojego przyjaciela i tragedię jego rodziny wykorzystuje się w haniebny sposób do walki politycznej - tak premier Leszek Miller tłumaczył swoją wypowiedź pod adresem przesłuchującego go w poniedziałek członka komisji śledczej Zbigniewa Ziobry (PiS).

"Być może państwo oczekują, że będę miał nerwy ze stali, ale jestem tylko człowiekiem" - powiedział Miller.

W poniedziałek premier, zeznając przed komisją śledczą, nazwał "podłością" dociekania posła Ziobry, który w końcowej części przesłuchania spytał, czy premier zna i jak reagował na doniesienia medialne, iż rozpoznany jako zleceniodawca zabójstwa generała Marka Papały Edward M. zna Millera i obracał się w kręgach bliskich SLD.

Ziobro uznał wówczas, że premier odpowiada inwektywą i powiedział, że prawda bywa czasami "przykra i bolesna". "Pan jest zerem" - zareagował na to premier.

Więcej - Miller: Pan jest zerem!

sg, pap

Czytaj także

 0