Co kryje się za „E” na etykietach produktów spożywczych?

Co kryje się za „E” na etykietach produktów spożywczych?

Co kryje się za „E” na etykietach produktów spożywczych dostępnych w sklepach?, By Artur Andrzej (Own work) [CC-BY-SA-3.0 (http://creativecommons.org/licenses/by-sa/3.0)], via Wikimedia Commons
Około dwóch trzecich Polaków nie czyta etykiet na produktach spożywczych. A osoby, które je czytają, nie potrafią zinterpretować oznaczeń „E”.
– Na każdej etykiecie powinny znaleźć się takie informacje jak: nazwa produktu, dane identyfikujące firmę, producenta, waga, liczba netto, szczególne warunki przechowywania (jeżeli takich wymaga produkt), termin przydatności do spożycia – mówi inż. Ewelina Plewicka, specjalista ds. żywienia. – Są grupy, na które powinniśmy zwracać szczególną wagę, ale niekoniecznie bać się wszystkiego. Na przykład uważajmy na niektóre barwniki w galaretkach czy budyniach. Mogą one powodować nadpobudliwość u dzieci. Jeżeli chodzi o konserwanty, to azotyny sodu bądź też wzmacniacze smaku, glutaminian sodu i jego pochodne są to składniki, których powinniśmy raczej unikać – dodaje.

Na etykiecie musi znaleźć się również szczegółowy skład produktu. Ale na etykietach znajduję się wiele, trudnych do zinterpretowania, liter „E”. Co one oznaczają?

Spis chemicznych środków dodawanych do żywności podzielony jest na kilka grup: E100–E199 (barwniki), E200–E299 (konserwanty i regulatory kwasowości), E300–E399 (przeciwutleniacze), E400–E499 (emulgatory, środki spulchniające, żelujące), E500–E599 (środki pomocnicze), E600–E699 (wzmacniacze smaku), E900–E999 (środki słodzące, nabłyszczające i inne), E1000–E1999 (stabilizatory, konserwanty, zagęstniki i inne). Eksperci do spraw żywienia radzą, by wybierając się na zakupy, mieć pod ręką taki właśnie wykaz.

radiozet.pl, kg

Czytaj także

Czytaj także