Proces Wieczerzaka (aktl.)

Proces Wieczerzaka (aktl.)

Zaczął się proces Grzegorza Wieczerzaka. Obrońcy zażądali zmiany sędziego, ale wniosek został odrzucony, i odczytano akt oskarżenia.
Choć rozprawa przed Sądem Rejonowym dla Warszawy Śródmieścia zaczęła się o godz. 10.00, dopiero o godz. 15.10. prok. Anna Baranowska mogła zacząć odczytywanie aktu oskarżenia (co oznacza rozpoczęcie procesu). Zakończyło się to o godz. 16.30.

Wcześniej trwały żmudne formalności związane z rozpoczęciem procesu, a Wieczerzak złożył wniosek o wyłączenie obu sędziów zawodowych ze składu sędziowskiego. Wydawało się, że odwlecze to  rozpoczęcie procesu, ale podczas przerwy wniosek został odrzucony, co w końcu umożliwiło rozpoczęcie przewodu sądowego.

Za przedsmak ewentualnych prób upolitycznienia procesu przez Wieczerzaka, obserwatorzy uznali jego słowa, że cały proces "ma być zasłoną dymną dla wielomiliardowych nadużyć i łapówek przy prywatyzacji PZU".

Według prokuratury, 37-letni Wieczerzak jako prezes PZU Życie od  jesieni 1998 r. do lutego 2001 r. działał na szkodę tej spółki, co  spowodowało łączne straty 173,5 mln zł. Wieczerzak miał udzielać milionowych pożyczek nieznanym spółkom, nieraz powiązanym z nim samym. Ponadto zarzucono mu próbę przywłaszczenia 9,4 mln zł, poświadczenie nieprawdy oraz naruszenie przepisów ustawy o  działalności ubezpieczeniowej i ustawy o rachunkowości.

Akt oskarżenia - wysłany we wrześniu 2002 r. przez Prokuraturę Apelacyjną w Warszawie - obejmuje w sumie 10 osób. Akta sprawy zawarte są w 292 tomach, w których znajdują się m.in. protokoły przesłuchań 174 świadków i opinie sześciu biegłych z dziedziny księgowości, rynku kapitałowego oraz informatyki Wieczerzakowi grozi do 10 lat więzienia. Odpowiada z aresztu.

Na początku rozprawy Wieczerzak - doprowadzony w kajdankach z  aresztu na salę sądową - poprosił sąd o możliwość zorganizowania konferencji prasowej wobec łamania przez media prawa w jego sprawie. Sąd na razie nie ustosunkował się do tego bezprecedensowego wniosku.

Sąd zgodził się zaś na ujawnienie wizerunków i personaliów wszystkich oskarżonych, gdyż uznał, że przemawia za tym "ważny interes społeczny" oraz charakter stawianych im zarzutów.

Wieczerzaka broni trzech obrońców, w tym m.in. b. szef Naczelnej Rady Adwokackiej Czesław Jaworski oraz Jacek Gutkowski, który był pełnomocnikiem Lecha Kaczyńskiego w sporze z Aleksandrem Gudzowatym. Prok. Baranowska w marcu tego roku zrezygnowała z  prowadzenia śledztwa przeciw Lwu Rywinowi.

Po odczytaniu aktu oskarżenia, proces odroczono do 29 maja, kiedy ma być odczytane obszerne uzasadnienie aktu oskarżenia. Potem oskarżeni mają zacząć składać wyjaśnienia, ale na wniosek obrony Wieczerzak będzie ostatni w kolejności.

Wieczerzak, zatrzymany w lipcu 2001 r, nadal przebywa w areszcie. Fiaskiem zakończyła się zbiórka 6,5 mln zł kaucji za jego wyjście na wolność. Tak wysoką kaucję były szef PZU Życie musiał wpłacić do końca 2002 r., chcąc opuścić areszt. Wobec pozostałych oskarżonych zastosowano poręczenia majątkowe na sumę 950 tys. zł. W śledztwie zabezpieczono mienie Wieczerzaka w postaci polskiej i  zagranicznej waluty na sumę 630 tys. zł.

Jak twierdzi prasa, Wieczerzak ujawnia organom ścigania w innych śledztwach szczegóły swych operacji oraz "sypie", kto korzystał z  pieniędzy PZU Życie (szczegóły nie są oficjalnie znane). Media spekulowały, że Wieczerzak, dzięki współpracy z wymiarem sprawiedliwości, liczy na łagodniejszy wyrok. Według prasy, w  "pajęczynie" b. prezesa mieli się znaleźć ludzie biznesu, z  których część była związana z politykami ekipy AWS-UW, ale także np. Ryszard Nawrat z SLD, do niedawna wojewoda dolnośląski.

Razem z Wieczerzakiem oskarżono 9 osób; są to:

- Jerzy Bartosiewicz, b. wiceprezes PZU Życie, ma zarzut działania na szkodę spółki i spowodowania 154 mln zł strat;

- Michał Górski, inny b. wiceprezes PZU Życie, ma zarzut naruszenia przepisów ustawy o działalności ubezpieczeniowej;

- Dariusz Janus, b. pracownik PZU Życie, ma zarzut pomocy w  przerobieniu protokołu zebrania zarządu spółki;

- Andrzej Gliński i Katarzyna Łącała, b. członkowie zarządu spółki Metroprojekt, są oskarżeni o działanie na jej szkodę i  spowodowanie 1,5 mln zł strat;

- Piotr Jóźków, prezes spółki Abaco, ma zarzut działania na jej szkodę i i spowodowania 1,4 mln zł strat;

- Marek Gil, b. prezes spółki BI Code, ma zarzut działania na jej szkodę i spowodowania 2 mln zł strat oraz przywłaszczenia mienia wartości 388 tys. zł;

- Elżbieta Salureowicz i Tomasz Łukasiewicz, b. członkowie zarządu spółki Universal, mają zarzut pomocnictwa Markowi G. w  przywłaszczeniu mienia oraz działania na szkodę własnej spółki.

Kilka innych wątków afery PZU Życie wyłączono do odrębnych postępowań. Jedno dotyczy nielegalnego transferu dewizowego Wieczerzaka jako osoby prywatnej (nie jako szefa PZU) z 1998 r. Media pisały o 930 tys. dolarów, które trafiły do banku na wyspie Jersey. W innym postępowaniu Wieczerzakowi przypisuje się działanie na szkodę PZU Życie przez dokonanie inwestycji o  wartości 225 mln zł w Zamknięty Fundusz Inwestycyjny EEF IV. Były prezes zdecydował się na to mimo wysokiego ryzyka inwestycyjnego i  zapisu w umowie, uniemożliwiającego wycofanie tej kwoty przez okres 10 lat.

W 2001 r. ówcześni szefowie MSWiA Marek Biernacki oraz resortu sprawiedliwości Lech Kaczyński porównywali skalę nadużyć w PZU Życie do afery FOZZ.

sg, pap

Czytaj także

 0