Znikające zboże (aktl.)

Znikające zboże (aktl.)

Odnalazł się poseł Ryszard Bonda, z elewatorów którego zniknęło 13 tys. ton zboża należącego do ARR. Przesłuchuje go Prokuratura Okręgowa w Szczecinie.
Poseł Ryszard Bonda zeznawał w charakterze świadka w szczecińskiej prokuraturze przez ponad dziesięć godzin.

Po przesłuchaniu powiedział dziennikarzom , że czuje się niewinny i że prokuratura wyjaśni sprawę. Dodał, że "w ostatnich trzech latach zostało kupione ponad 180 tys. ton zboża i nie były uwzględnione żadne ubytki". Nie wiadomo, co dokładnie ma  myśli. Mówił, że jeżeli uwzględni się te ubytki, sprawa zaginięcia zboża może być wyjaśniona. Dodał również, że ARR "pozwala w swojej umowie na braki, pod warunkiem że zostaną one uzupełnione w krótkim czasie".

Bonda nie odpowiedział na pytanie, dlaczego tak długo trwało jego przesłuchanie. Pytany, dlaczego ukrywał się przed mediami w  ostatnich dniach, powiedział: "Po prostu uważałem, że nie musiałem rozmawiać". Poinformował, że będzie jeszcze przesłuchiwany i  zapowiedział, że w przyszłym tygodniu zwoła konferencję prasową.

Niezależny poseł Ryszard Bonda (wcześniej Samoobrona) jest właścicielem lub współwłaścicielem elewatorów, z których kilka tygodni temu zniknęło zboże należące do Agencji Rynku Rolnego. Za  przechowywanie zboża agencja płaciła właścicielom magazynów.

Sprawa się wydała, gdy szczeciński oddział Agencji sprzedał zboże, ale jego nabywca nie mógł go odebrać, bo magazyny były puste. Wtedy skontrolowano magazyny także w innych regionach. Okazało się, że w całym kraju brakuje 36 tys. ton zboża należącego do ARR, o wartości około 18 mln złotych.

W sprawie zaginięcia zboża z zachodniopomorskich elewatorów śledztwo wszczęła Prokuratura Okręgowa w Szczecinie. 19 maja powierzyła ona tamtejszej delegaturze ABW prowadzenie śledztwa w  sprawie niedoboru zboża o wartości 6 mln zł, które było przechowywane w elewatorach firmy Bonda i spółki Bon-Dan w  Chojnie, Nowogardzie i Potulińcu, których poseł Bonda jest właścicielem lub współwłaścicielem.

Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego poinformowała w piątek, że zajmuje się monitorowaniem rynku zbożowego w Polsce, wypełniając ustawowe zadania polegające na rozpoznawaniu, zapobieganiu i wykrywaniu przestępstw godzących w podstawy ekonomiczne państwa. ABW weryfikuje wszelkie sygnały o  ewentualnych patologiach, w tym również informacje zawarte w  artykułach prasowych.

Według informatorów "Gazety Wyborczej", która pierwsza opisała sprawę zaginięcia zboża z magazynów Bondy, wielu właścicieli elewatorów w Polsce, w których przechowywane jest zboże ARR, spekuluje nim. Mają oni bez wiedzy Agencji sprzedawać składowane zboże wówczas, gdy ma ono wysoką cenę, a potem dokupują różnicę, gdy ceny na zboże spadają.

Prezes Agencji Rynku Rolnego Ryszard Pazura zawiesił w związku z  tą sprawą dwóch wiceprezesów, dyrektora biura w centrali Agencji oraz dyrektorów oddziałów terenowych w Poznaniu i Szczecinie.

Minister rolnictwa Adam Tański zarządził w oddziałach ARR kontrole, które mają się zakończyć 4 czerwca.

Premier Leszek Miller zażądał od niego odwołania prezesa i wiceprezesów Agencji. Tański ma podjąć decyzję w tej sprawie po przeanalizowaniu wyników kontroli oraz rozmowie z ministrem finansów.

A tymczasem na rynku wzrosły ceny mąki i chleba. Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK) bada, czy producenci mąki i  piekarze stosują zmowę cenową, podwyższając ceny swych produktów.

Tymczasem Prokuratura Apelacyjna w Poznaniu ma sprawdzić, czy za znikaniem zboża z magazynów stoi Artur Balazs. Podjęcie czynności zlecił poznańskiej prokuraturze prokurator krajowy na polecenie ministra sprawiedliwości po publikacji w piątkowej "Trybunie". Napisała ona, powołując się na Andrzeja Leszka Łukowskiego - biznesmena, prezesa Kompanii Zbożowo-Młynarskiej oraz spółki Rolmłyn, który twierdził, że za znikaniem zboża może stać Balazs, minister rolnictwa w rządzie Jerzego Buzka, dziś poseł SKL.

"Obawiam się, że tak dobrze jest zakryty, iż kolejny raz nic mu nie zagrozi, żadne konsekwencje nie spotkają. To niebezpieczne dla Polski, dla gospodarki, bo niech pan zobaczy, co się dzieje: zboże znika z silosów, drożeje chleb, mamy początki paniki na rynku", mówił Łukowski.

Rzeczniczka prokuratora generalnego Małgorzata Wilkosz-Śliwa poinformowała, że czynności zlecone poznańskiej prokuraturze "mają na celu procesowe zweryfikowanie" opisanych w "Trybunie" okoliczności. "Wyjaśnienia wymagają informacje wskazujące na nadużycia w zakresie obrotu ziemią po  byłych PGR oraz nieprawidłowości w obrocie zbożem, zasygnalizowane przez rozmówcę gazety Andrzeja Leszka Łukowskiego" - oświadczyła.

em, pap

Czytaj także

 0