Rzecznik prokuratury o ABW we "Wprost": Obowiązuje tajemnica śledztwa

Rzecznik prokuratury o ABW we "Wprost": Obowiązuje tajemnica śledztwa

logo ABW (fot. ABW)
Renata Mazur z Prokuratury Okręgowej Warszawa-Praga poinformowała w rozmowie z TVN24, że wejście funkcjonariuszy Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego do siedziby redakcji tygodnika "Wprost" nastąpiło na wniosek prokuratorów.
- Prokuratorzy zlecili funkcjonariuszom ABW poszczególne czynności w śledztwie. Natomiast zastrzegam, że na tym etapie nie będziemy informować ani jaki jest to rodzaj czynności ani jaki jest ich przebieg. Tutaj mogę powtórzyć jedynie jeszcze raz: prokuratorzy rzeczywiście wskazali funkcjonariuszom ABW jakie czynności mają wykonać. Ale na tym wstępnym, początkowym etapie śledztwa zastrzegamy sobie jednak tajemnicę śledztwa - komentowała na antenie TVN24 Renata Mazur z Prokuratury Okręgowej Warszawa-Praga.

Rzeczniczka Prokuratury Okręgowej Warszawa-Praga, pytana na antenie TVN24, ile osób przesłuchano do tej pory w tej sprawie, stwierdziła, że nie umie odpowiedzieć na to pytanie, bo "czynności odbywają się dynamicznie".

Nie chciała także odpowiedzieć na pytanie, czy wiadomo już kto mógł podsłuchiwać polityków. - Nie mogę niestety ujawnić żadnych wniosków, żadnych przemyśleń, jakie prokuratorzy poczynili - mówiła Mazur.

Przypomnijmy, trzech agentów ABW wkroczyło dziś do redakcji tygodnika "Wprost" z żądaniem "dobrowolnego wydania" materiałów związanych z opublikowanymi nagraniami rozmów polityków, które wywołały tzw. aferę taśmową. Redaktor naczelny tygodnika poinformował, że nie wydano żadnych materiałów ze względu na ochronę źródła oraz zapowiedział publikację wszystkich taśm będących w posiadaniu redakcji.

Afera podsłuchowa

Tygodnik "Wprost" opublikował stenogramy i nagrania rozmów szefa MSW , prezesa Banku Centralnego, byłego ministra transportu. Do redakcji "Wprost" docierały też wiadomości o kolejnych taśmach . Nagrane miało zostać spotkanie wicepremier Elżbiety Bieńkowskiej z szefem CBA Pawłem Wojtunikiem, do którego doszło na początku czerwca. Według naszych informacji, zarejestrowane ma być również spotkanie szefa Najwyższej Izby Kontroli Krzysztofa Kwiatkowskiego z najbogatszym Polakiem Janem Kulczykiem. Krążą wreszcie informacje o zarejestrowanych spotkaniach ministra Pawła Grasia z wspomnianym Janem Kulczukiem. Nagrane miało zostać również spotkanie związanego z Platformą biznesmena Piotra Wawrzynowicza z wiceministrem finansów Rafałem Baniakiem. 

Handel głową Rostowskiego

W trakcie rozmowy ministra Sienkiewicza i szefa NBP Marka Belki pada pytanie o hipotetyczną sytuacje w jakiej może znaleźć się rząd na osiem miesięcy przed wyborami do Sejmu. Sytuacja jest trudna. PiS ma 43 proc. poparcia. W budżecie państwa brakuje pieniędzy, opóźniają się wpływy do kasy państwa, cięcia są niewystarczające. Rząd ma jednak świadomość, że sytuacja nie jest beznadziejna, bo w dłuższej perspektywie będzie lepiej. Ale w tej sytuacji wybory wygra PiS. A to oznacza katastrofę – z Polski wycofują się zagraniczni inwestorzy, pogarsza się sytuacja finansowa.

Sienkiewicz sonduje Belkę, czy w takiej sytuacji: nic nie robić, czy podjąć działania specjalne, o których rozmawiali wcześniej – czyli między innymi finansowanie deficytu przez NBP. Cel jest oczywisty, nie dopuścić w ten sposób do zwycięstwa PiS.

Sienkiewicz nie ma wątpliwości, że takiej operacji specjalnej nie da się przeprowadzić z ministrem finansów Jackiem Rostowskim – bo powie „w życiu”! Marek Belka nie widzi problemu. Mówi: dobrze. I zaczyna wymieniać swoje warunki: moim warunkiem excuse-moi jest dymisja ministra finansów. I proponuje dalej: A wtedy trzeba powołać technicznego niepolitycznego ministra finansów, który znajdzie w banku centralnym pełne wsparcie. Niedługo później dochodzi do dymisji ministra finansów Jacka Rostowskiego. Na jego miejsce powołany zostaje Mateusz Szczurek.  

Były minister szuka pomocy

Druga taśma została nagrana cztery miesiące temu. Sławomir Nowak spotkał się wówczas z Andrzejem Parafianowiczem, byłym wiceministrem finansów i byłym szefem Głównego Inspektoratu Informacji Finansowej. W spotkaniu brał też udział były dowódca GROM Dariusz Zawadka. Nowak był przerażony kontrolą, która sprawdza finanse jego żony. Szuka pomocy.

- Chcą ją trzepać. Cały 2012 rok. Chcą najpierw wziąć rachunek bankowy. Mam nadzieję, że to dotyczy tylko jej działalności, a nie będą chcieli crossować tego z moimi rachunkami – mówi były minister transportu. Parafianowicz stwierdza, że o wszystkim wie i rzuca: - Zablokowałem to.

TVN24.pl, wprost

Czytaj także

 3
  • koszmar   IP
    czym jest panstwo kturego prawnicy przez kilka dni nie potrafia ustalic jak nalezy zgodnie zprawem postepowac z domniemanym przestepstwem zagrozonym kara 2lat pozbawienia wolnosci ito zajmujacy najwyzsze stanowiska panstwowe
    • Tadeusz   IP
      najlepiej powiedzieć TAINE i zamieść pod dywan jak przy aferze hazardować
      • DON mafio   IP
        Tak oto dla dobra...sterujemy demokracją;)