Nierzetelny poseł donosi na prasę

Nierzetelny poseł donosi na prasę

Zbigniew Nowak (b. poseł Samoobrony, niezrzeszony) uważa, że to "Rzeczpospolita" naruszyła prawo publikując artykuł o aferze starachowickiej. Złożył nawet zawiadomienie do prokuratury.
Zbigniew Nowak uważa, że redakcja "Rzeczpospolitej" oraz red. Anna Marszałek, publikując tekst nt. domniemanego utrudniania śledztwa w tzw. sprawie starachowickiej, popełniła "bezspornie przestępstwo ujawnienia tajemnicy śledztwa, które dodatkowo było opatrzone klauzulą "ściśle tajne"". Tymczasem sam Nowak rok temu stanął przed Komisją Etyki Poselskiej za nierzetelność w publicznych wypowiedziach.

Nowak wysłał w sprawie "Rz" zawiadomienie do ministra sprawiedliwości Grzegorza Kurczuka.

"Autorka tekstu (w Rzeczpospolitej) mogła poinformować, że  prowadzone jest tajne śledztwo w sprawie ujawnienia tajemnicy państwowej, ale nie mogła i nie miała prawa cytować treści zawartych w aktach tego postępowania, a w szczególności przekazywać informacji zawartych w stenogramach oraz wskazywać osób, których to postępowanie dotyczy" - czytamy w zawiadomieniu Nowaka.

Według niego, przestępstwo ujawnienia tajemnicy państwowej lub  służbowej popełniły również osoby, które dostarczyły Annie Marszałek informacji zawartych w aktach postępowania karnego. "Ten rodzaj przestępstwa, w szczególności w kontekście ewentualnego ujawnienia przez prokuratorów lub policjantów materiałów procesowych lub operacyjnych jest dalece bardziej niebezpieczny niż rzekome "ostrzeganie" kolegów przez posłów" - napisał Nowak.

"W związku z tym, jako poseł na Sejm, wnioskuję o wszczęcie postępowania karnego i ustalenie, kto ujawnił tajemnicę państwową lub służbową redakcji Rzeczpospolitej" - napisał Nowak w  zawiadomieniu przesłanym Kurczukowi.

Marszałek napisała w artykule, że z policyjnego podsłuchu wynika, iż poseł Sojuszu Lewicy Demokratycznej Andrzej Jagiełło ostrzegł jednego ze starachowickich samorządowców przed planowaną akcją Centralnego Biura Śledczego. Jagiełło miał się powołać na  informacje uzyskane od wiceministra spraw wewnętrznych Zbigniewa Sobotki.

***

Zbigniewowi Nowakowi w czerwcu ubiegłego roku Komisja Etyki Poselskiej "zwróciła uwagę" w związku z wypowiedziami dotyczącymi jego byłej klubowej koleżanki Danuty Hojarskiej. Uznano, że naruszył zasadę rzetelności - podawał bowiem do publicznej wiadomości informacje zasłyszane w prywatnych rozmowach nie mając na ich poparcie dowodów.

sg, pap

Czytaj także

 0