Kopacz o potknięciu w Berlinie: To nie Hollywood

Kopacz o potknięciu w Berlinie: To nie Hollywood

Dodano:   /  Zmieniono: 7
- Gdyby polityka i jej uprawianie zależało od tego, jak człowiek zachowuje się na czerwonym dywanie, to centrum światowej polityki musiałoby być w Hollywood - powiedziała Ewa Kopacz. Premier skomentowała w ten sposób swoje "zagubienie" podczas czwartkowej wizyty w Berlinie, gdzie spotkała się z Angelą Merkel.


Podczas oficjalnego przywitania odbyła się tradycyjna musztra wojskowa. Polska premier nagle zboczyła z trasy i zeszła z wyłożonego na ziemi czerwonego dywanu. - Ja uważam, że się nie pogubiłam - skwitowała Kopacz. - Cała rozmowa i wizyta u pani kanclerz była bardzo merytoryczna i przebiegała w dobrej atmosferze - podkreśliła.
 7
  • lisi kopacz   IP
    Była chytra baba z Radomia, jest tępa baba z Szydłowca.
    • wampirek   IP
      Wiecie co by było gdyby Kaczyński walnął taki numer ? . Przez pól roku, bysmy to oglądali po trzydzieści razy dziennie, i słuchali komentarzy, jaki to wstyd dla Polski.
      • adsenior   IP
        Kolejna która wódzie, pije z zakąska, zamiast również z głowa. Ale to chyba stała cecha "elyty" PO??
        • antypremier   IP
          Łoj tam łoj tam... Każdemu się zdarza zboczenie...
          • kinomaniak   IP
            No właśnie jakie hollywood takie gwiazdy...

            Czytaj także