Kluzik-Rostkowska ws. listu do rodziców: Nie miałam złych intencji

Kluzik-Rostkowska ws. listu do rodziców: Nie miałam złych intencji

Dodano:   /  Zmieniono: 8
Joanna Kluzik-Rostkowska (fot. Wprost) / Źródło: Wprost
- Nie miałam żadnych złych intencji, pisząc ten list. Ja tylko chciałam, żeby rodzice wiedzieli, że mogą liczyć na wsparcie - tak minister edukacji tłumaczyła swoją decyzję w TVN24. List został opublikowany w zeszłym tygodniu i informował rodziców o możliwości posłania dzieci do szkoły w czasie przerwy świątecznej.
List wywołał spore kontrowersje w środowisku nauczycieli.

- Dowiaduję się, że szkoła nie może pełnić funkcji opiekuńczych, bo jest tylko od edukacji; (nauczyciele) pytają, co mają robić ze swoimi dziećmi w tym czasie i dlaczego mają się zajmować dziećmi, a ich mama pójdzie do fryzjera, na zakupy; (mówią) że łamie się wieloletnią tradycję - mówiła minister.

Pojawiły się opinie, że Kluzik-Rostkowska chce wprowadzać nowe zasady, co będzie skutkowało jedynie tym, że szkoła zamieni się w „przechowalnię dzieci”. Minister podkreśliła jednak, że tylko od woli nauczycieli zależy, jak będą wyglądać zajęcia w te dni.

Kluzik-Rostkowska zaznaczyła, iż jej głównym celem było powiadomienie o takiej możliwości rodziców. Część z nich nie zdawała sobie jej zdaniem sprawy, że choć przerwa świąteczna ich dzieci trwa kilkanaście dni, to nauczyciele wolne mają jedynie w dni świąteczne.

- Ten list narobił trochę zamieszania, ale myślę, że efekt będzie dobry. Myślę, że za jakiś czas nikt nie będzie pamiętał, jakie emocje wzbudził - powiedziała.

Innego zdania jest Związek Nauczycielstwa Polskiego. Jego prezes, Sławomir Broniarz twierdził, iż minister swoim listem wsadziła kij w mrowisko, oraz że rozporządzenie w żaden sposób nie jest dla szkół wiążące. Szkoły mogą, ale nie muszą podjąć decyzji o organizowaniu zajęć w czasie przerwy świątecznej.

zh, TVN24
 8
  • Opozycja_online   IP
    Pani Ministra... Pani się myli. Będę pamiętał. Jak bardzo napluto nam w twarz. Jak opluwano nas w mediach, jak powtarzano niczym mantrę - nauczyciele to nieroby. I Pani tak właśni o nas myśli. Wystarczy się tylko cofnąć do kilku telewizyjnych wypowiedzi, gdzie dokładnie to Pani stwierdza. Dedykuję Pani, tvn24 i Gazecie (szczególnie Pani Wielowieyskiej) cytat z filmu "Dzień świra", gdy główny bohater odbiera wypłatę
    • -n-lka-   IP
      Dobrymi chęciami (intencjami) piekło wybrukowane! Skąd wy ludzie się wzięliście, tacy elokwentni, wszystkowiedzący, znający się na wszystkim, z tak mocno ugruntowanymi przekonaniami? Czyżby wykształcili Was i wychowali ci nieudolni, niedouczeni i leniwi nauczyciele? Czy Wy w swoich latach szkolnych, nawet w głębokim komunizmie,nie mieliście przerwy świątecznej? Czy Wasi rodzice musieli zsyłać Was na wygnanie do szkoły w tym czasie ze strachu, że rozniesiecie w proch chałupę. Macie po kilkuset przyjaciół i bliskich na Facebooku i żadnego w realu. Skąd to biadolenie, że znikąd nie macie pomocy, jedynie pani Kluzik Was rozumie i pomogła. Mniej czasu spędzajcie przed komputerem a więcej z własnymi dziećmi, zamiast wypisywać głupoty i miotać obelgami. A tak poza tym: WESOŁYCH ŚWIĄT, PEŁNYCH RADOŚCI, MIŁOŚCI RODZINNEJ I CIEPŁA!
      • belferka 50 +   IP
        drodzy krytykanci. Jeżeli uważacie, że praca nauczyciela jest taka rewelacyjna, przyjdźcie do klasy pierwszej w szkole podstawowej na tydzień, popracujcie solidnie, tak jak my pracujemy, a potem się wypowiadajcie. a jeżeli macie możliwości, wyślijcie swoje dziecko na studia pedagogiczne i niech potem pracując, skosztuje tego "miodu". Spytajcie się nauczycieli, który z nich zachęca swoje dziecko do dziedziczenia zawodu? Wszędzie dobrze, gdzie nas nie ma....
        • ANTONI   IP
          A MOZE SIE W KONCU PODA PANI DO DYMISJI
          • Chochlik   IP
            Najciekawsza wypowiedź w TV jednej z dyrektorek szkoły: Każą nam pracować w święta! Otóż, Szanowna Pani Dyrektor, nikt nie każe Pani pracować w święta a tyle wolnego i tak małych tygodniówek, jak wy,nauczyciele, w Polsce nie mają nawet bezrobotni! Nawet jeżeli takie zarządzenie zburzy wasze plany, możecie poświęcić się dla dzieci, których rodzice nie mają dwutygodniowych świątecznych urlopów (oprócz 26 dni ustawowego urlopu), nie mają dwóch miesięcy wakacji, wolnego w ferie zimowe, wolnego na Wielkanoc i pracują 40-48 godzin w tygodniu (a nie 18-20 jak wy), nie mają rocznych płatnych urlopów zdrowotnych i nie przechodzą na emeryturę w wieku 55-60 lat.

            Czytaj także