Korwin-Mikke: Zmuszanie do szczepień to łamanie podstawowych praw człowieka

Korwin-Mikke: Zmuszanie do szczepień to łamanie podstawowych praw człowieka

Dodano:   /  Zmieniono: 16
Janusz Korwin-Mikke (fot. Wprost) / Źródło: Wprost
-Ja ostrzegam, że jeżeli będą przypadki, że zaszkodzi komuś szczepionka to będziemy pomagali tym rodzinom skarżyć państwo o odszkodowanie za zmuszanie do szczepienia - mówił w Polsat News Janusz Korwin-Mikke, kandydat partii KORWiN na prezydenta. Narodowy Instytut Zdrowia Publicznego ostrzegał kilka dni, że epidemie polio, błonicy, czy różyczki mogą powrócić jeśli Polacy przestaną się szczepić.
Doktor Iwona Paradowska-Stankiewicz, krajowy konsultant w dziedzinie epidemiologii podała m.in. przykład polio. Zaznaczyła, że jest to choroba, której młodzi ludzie nie znają, bo została właściwie wyeliminowana dzięki szczepieniom. Dodała jednak, ze dobrze pamiętają ją nasi rodzice i dziadkowie. - Szczepienia nie tylko zapobiegają zachorowaniom, ale też dzięki nim możemy eliminować wirusy na zawsze. Tak jak było to z odrą prawdziwą - wyjaśniła. Przekonywała, że szczepienia wykonywane według kalendarza szczepień to największe dobrodziejstwo w walce z wieloma chorobami.

- Ludzie, którzy przechodzą choroby dziecinne, potem łatwiej przechodzą grypę, albo inne poważne choroby - przekonywał z kolei Korwin-Mikke. -  Zmuszanie ludzi, by się szczepili, jest łamaniem podstawowych praw człowieka, podstawowych praw rodziców - dodał.

Jak mówił Korwin-Mikke, nie neguje tego, że szczepionki mogą być "bardzo korzystne", jednak to jest jego zdaniem inna sprawa. Zaznaczył, że nie wolno zmuszać rodziców do tego, by szczepili swoje dzieci. - Dzieci należą do rodziców, a nie do państwa - mówił.

Polsat News, RMF FM
 16
  • thinkhealthypz.blogspot.com   IP
    Człowiek niepoważny, który desperacko szuka wyborców.
    • Krisso   IP
      prawa czlowieka sa lamane gdy zmusza sie ludzi do sluchania bredni tego osobnika
      • azazis   IP
        na szczęście kończy mi się kontrakt w Polsce i wracam do "normalnego" kraju gdzie trawa jest zieleńsza i idioci nie są politykami
        • szlewa32   IP
          po pierwsze (fakt naukowy) dzieci do 3 miesiaca nie posiadajá bariery krew\mozg ...wiec podawanie im czegokolwiek moze miec tragiczne skutki...po drugie nie odradzam nie zachecam ..poprostu nalezy sie zapoznac z tematem a nie sluchac propagandy lekarzy i ludzi ktozy na tym zarabiaja bo oni maja w powarzaniu wasze dzieci .... po trzecie nalezy zapytac lekarza przed podaniem szczepienia czy bierze on odpowiedzialnosc prawna i finansowa za skutki uboczne\nieporzadane ..jezeli odmowi to to by bylo na tyle co do bezpieczenstwa preparatu..!
          • mieszek   IP
            W przeciwieństwie do Pana Korwina uważam, że szczepienie to dobry pomysł. Sam swoje dzieci szczepiłem. I gdyby się okazało, że szczepionki nie są darmowe i trzeba za nie zapłacić, to bym zapłacił.
            Ale wcale nie uważam, że Pan Korwin nie ma racji.
            To rodzice powinni decydować o tym, czy dzieci szczepić, czy nie. Bo na przykład, jaka jet śmiertelność odry? Wyczytacie gdzieś? Wpiszcie w googla: odra śmiertelność - ciekawe, czy tak łatwo znajdziecie konkretne dane.
            Jak podają epidemiolodzy, na 20 mln zachorowań było ponad 240 tys zgonów. To jest ok. 12%-towa śmiertelność. Ale gros chorych zmarło w krajach bardzo ubogich.
            Podejrzewam, że śmiertelność odry jest zbliżona do śmiertelności grypy sezonowej. W krajach ubogich jest wysoka, w krajach o rozwiniętej opiece medycznej - niska. Świńska grypa w krajach ubogich była bardziej śmiertelna niż odra, mówiono nawet o 50%, a jak dotarła do europy to się okazała nie groźniejsza od grypy sezonowej. I w dodatku szczepionka na nią była bardziej śmiertelna niż sama choroba
            Lekarze ostrzegają, że zachorowanie na odrę może być śmiertelne. Przejście przez ulicę też może być śmiertelne - a ludzie przechodzą.
            Zatem uważam, że to ludzie sami powinni decydować, czy dzieci szczepić, czy nie. Jak powiedział Mikke - dziecko niezaszczepione nie zagrozi temu szczepionemu. Jak już, to tylko innemu niezaszczepionemu. Więc nie ma sensu zakaz przyjmowania niezaszczepionych do szkół czy przedszkoli - to jest zwykła szykana.
            Więc apeluję: szczepmy dzieci. Ale nie zmuszajmy rodziców do szczepień.

            Czytaj także