Kopacz spotkała się z kard. Dziwiszem. "Nie kłócimy się z Kościołem"

Kopacz spotkała się z kard. Dziwiszem. "Nie kłócimy się z Kościołem"

Dodano:   /  Zmieniono: 13
Ewa Kopacz i kard. Stanisław Dziwisz (fot. Stawowiak / newspix.pl) / Źródło: Newspix.pl
Premier Ewa Kopacz spotkała się z kard. Stanisławem Dziwiszem - podaje tvn24.pl. Rozmowa dotyczyła organizacji Światowych Dni Młodzieży, na które do Polski przyjedzie papież Franciszek.
- Platforma nigdy nie kłóciła się z Kościołem, ani też Kościół nie obrażał się na Platformę - zapewniła premier. Było to jedna pierwsze spotkanie Kopacz jako szefowej rządu z kard. Dziwiszem.

Chłodne relacje

Relacje pomiędzy PO a Kościołem w ostatnim czasie nie należą do najcieplejszych. Ochłodziło je wprowadzenie w życie dwóch ustaw - o in vitro i konwencji antyprzemocowej.

Czy spotkanie było elementem przedwyborczej walki i próbą ocieplenia wizerunku? Według Grzegorza Schetyny chodziło jednak przede wszystkim o Światowe Dni Młodzieży. - To nie jest kwestia złych relacji, to jest po prostu ważna, światowa impreza i rząd jest do dyspozycji - powiedział szef MSZ.

tvn24.pl

Czytaj także

 13
  • pytam IP
    dlaczego premierzyca tak graczato chodzi i krzywo stoi???
    • qwerty IP
      Nic mnie nie obchodzi partia POpulistów i jej marionetkowa obciachowa szefowa Baba Ze Wsi Kopacz, która jeździ po kraju i obiecuje wszystkim wszystko, konsultuje listy wyborcze ze swoim mściwym mocodawcą Ryżym Człowiekiem Co Uciekł Do Brukseli Przed Wstydem i Gniewem Oszukiwanego Narodu. Odchodzą w kosmiczny niebyt jak ich partie UD, UW, KLD.
      • helena IP
        dlaczego ktoś nie zadba o wygląd premierki 38 milionowego kraju? pognieciona garsonka i te wiecznie rozstawione nogi!!!!!!!!!!!!!!!!!
        • abooo IP
          a pani premier też biskupowi cmokała pierścionek jak u papieża? Po co premier rządu jedzie do Dziwisza, którego wcześniej odwiedził prezydent? Może dacie jednak te dodatkowe pytania o finansowanie kościoła i religie w szkole? To na pewno się spodoba kościołowi...
          • (wujek) Olek IP
            Stanowisko KK jest dla polityków, nie tylko PO-PiS niewygodne. Benedykt XVI w przemowie do niemieckiego parlamentu 22.9.2011 je określił, wyciąg: "Polityka musi być działaniem na rzecz sprawiedliwości i tworzeniem
            w ten sposób podstawowych przesłanek dla pokoju. Oczywiście polityk będzie szukał sukcesu, bez którego nie byłoby możliwe skuteczne działanie polityczne. Sukces podporządkowany jest jednak kryterium sprawiedliwości, woli przestrzegania prawa i znajomości prawa. Sukces może również omamić, otwierając drogę do zafałszowania prawa, do niszczenia sprawiedliwości. 'Czymże są więc wyzute ze sprawiedliwości państwa, jeśli nie wielkimi bandami rozbójników?' - powiedział kiedyś św. Augustyn (De civitate Dei, IV, 4, 1)."
            Radze czytać całość. Przemowę tę trzeba by było głosić niemal codziennie w parlamentach tego świata.
            Dlaczego to dzisiejszym (nied-)oświeconym przeszkadza? "Dla chwili obecnej charakterystyczne jest to, że umysły przeciętne i banalne, wiedząc o swej przeciętności i banalności, mają czelność domagać się prawa do bycia przeciętnymi i banalnymi i do narzucania tych cech wszystkim innym." ("Bunt mas", Ortega y Gasset, 1920)