Posłowie w Iraku

Posłowie w Iraku

Posłowie z sejmowej komisji spraw zagranicznych, Bogusława Towalewska (SLD) i Marek Jurek (PiS) odwiedzili trzy bazy w polskiej strefie stabilizacyjnej w Iraku.
Wspólnie z szefem Wojsk Lądowych gen. broni Edwardem Pietrzykiem w jednej ze szkół podstawowych w Hilli rozdali kilkaset plecaków i  przyborów szkolnych, wzięli udział w otwarciu pracowni komputerowej zakupionej ze środków przekazanych przez Amerykanów polskim żołnierzom do finansowania inwestycji m.in. w oświatę. Wcześniej w szkole w Karbali spotkali się też z gubernatorem prowincji Hilla.

"Chcemy razem z wami współpracować, by razem odbudować nowy Irak" - mówił do gen. Pietrzyka gubernator dziękując za pomoc. W imieniu władz lokalnych i szejków z prowincji Hilla gubernator dziękował polskim wojskom za pomoc w stabilizacji sytuacji w Iraku.

Posłom odwiedzającym bazy polskich żołnierzy przedstawiono zadania, jakie wykonują żołnierze oraz sytuację społeczną i polityczną w ich otoczeniu.

Podczas całodniowej wycieczki dwójka parlamentarzystów poruszała się w konwoju, mając na sobie kamizelki kuloodporne i hełmy.

"To było trudne (...) kamizelka waży sporo, hełm tak samo. Jako komisja zagraniczna postawiliśmy sobie zadanie, żeby zobaczyć, sprawdzić i opowiedzieć jak jest. I sądzę, że będziemy mieli bardzo podobne wnioski" - mówiła posłanka Towalewska.

"Zdecydowanie upewniłem się, że polskie wojsko słusznie jest w Iraku - oświadczył poseł Jurek. Podkreślił, że jest to  wyraz solidarności Polski ze Stanami Zjednoczonymi, które podjęły się usunięcia Saddama Husajna i demilitaryzacji Iraku.

em, pap

Czytaj także

 0