Pracę straci kilkanaście tys. nauczycieli? PiS chce likwidacji gimnazjów

Pracę straci kilkanaście tys. nauczycieli? PiS chce likwidacji gimnazjów

Dodano:   /  Zmieniono: 54
Pracę straci kilkanaście tys. nauczycieli? PiS chce likwidacji gimnazjów (fot. sxc.hu) / Źródło: FreeImages.com
Prezes Związku Nauczycielstwa Polskiego ostrzegł, że jeśli PiS zlikwiduje gimnazja, to pracę może strać kilkanaście tysięcy nauczycieli - podaje TVN 24.
- Spodziewać się można zwolnień kilkunastu tysięcy nauczycieli. To nie jest zjawisko tak proste jak likwidacja warzywniaka - powiedział Sławomir Broniarz. Beata Kempa odpowiedziała na obawy nauczycieli mówiąc, że nowy minister edukacji przystąpi do realizacji programu tej partii w sposób spokojny i rozważny. - Dzieciaki są najważniejsze. To jest nasz najlepszy kapitał, ale (jest) też ten kapitał - polscy nauczyciele - dodała.

Kempa zaznaczyła, że żaden projekt ustawy nie może być oddany "bez tak zwanych konsultacji społecznych". Zapowiedziała, że również w sprawie gimnazjów odbędą się takie rozmowy.

Szef sztabu wyborczego PiS, Stanisław Karczewski, powiedział na antenie RMF FM, że w tej sprawie może być przeprowadzone referendum. - Proces edukacyjny na pewno będzie lepszy, korzyści dla młodzieży będą z tego bardzo duże. Natomiast koszty nie będą wcale aż tak duże. Będziemy chcieli przeprowadzić tą reformę tak, żeby ona powstała w wyniku dialogu, rozmowy, konsensusu. Będziemy rozmawiali dalej ze środowiskiem nauczycielskim - dodał.

TVN 24, RMF FM
 54
  • zzzzzzz   IP
    Jak zwykle-szybko i bez pomysłu- obecny nastolatek różni się od tego sprzed 15 lat. Pomysł na łączenie6, 7-latków z13,14-letnimi nastolatkami jest chory-do czego ma to doprowadzić??? Do jeszcze wcześniejszej demoralizacji? Już teraz nauczyciele podstawówek mają problemy z 6-klasistami. Jestem mamą 13-latki i 6-latka w 1 klasie- wiem o czym piszę . Może powinni zadbać o to, by klasy były mniejsze i programy nauczania sensowniejsze.
    • Stefek   IP
      Przykład z mojej miejscowości. Małe miasto dwie szkoły podst. i gim. W podstawowej jest dyrektor 20 lat ma układy w urzedzie miasta i gminy. w gim dyrektor 3 lata. Po likwidacji pozostaje podstawowa i jej dyrektor (jawnie sie o tym mówi na ulicach) bierze swoich nauczycieli(których zna i ma ich poustawianych, po co zaczynać z nowymi), a część z nich może prowadzić dwa np. przyroda i biologia, mat fiz itp. Rozdaieli tak zeby jego nauczyciele mieli jak nawięcej nadgodzin (więcej zarobili) i dopiero jak zabraknie to dobierze z gim i bedą to raczej humaniści matematycy i jezykowcy. Reszta czyli gegra fiza chemia hist itp idzie w odstawke. Myśle ze z gimnazium znajdzie zatrudnienie ok 50 do 70% nauczycieli reszta...
      • Roderyk.   IP
        Kto tu dla kogo ma być - nauczyciel dla ucznia czy odwrotnie?!
        • obserwator   IP
          Przeciwko utworzeniu gimnazjów protestowali najwybitniejsi polscy pedagodzy, ale politycy wiedzieli najlepiej, co korzystne dla narodu. Stworzono potworka, poziom nauczania drastycznie się obniżył, demoralizacja wzrosła. Gimnazja należy zlikwidować i powrócić do dawnej struktury szkolnictwa, która się sprawdziła. Argument, że nauczyciele stracą pracę jest co najmniej dziwny. Właśnie teraz mnóstwo ich straciło zajęcie i jeszcze więcej straci. Szkoły wiejskie masowo są likwidowane. W jednej z gmin pozostała tylko jedna, a przedtem były w każdej wsi, właśnie, gdy istniał system ośmioklasowy. Utrata pracy przez nauczycieli jest przede wszystkim spowodowana przez niż demograficzny i wielką emigrację zarobkową młodych ludzi. Na wsiach "reforma" strukturalna oświaty skutkowała zniszczeniem obiektów szkolnych budowanych społecznie , np. w ramach "Tysiąc szkół na 1000-lecie". Ludzie dbali o swoje szkoły, które b. często były miejscem spotkań, kultury i in. Dziś są ruiną, wspomnieniem dawnej wspaniałej roli dla wsi. Likwidacja ich była wynikiem podrożenia kosztów utrzymania -  subwencja na ucznia. Inaczej było przy 8-śmiu klasach, a inaczej przy sześciu. Dziś gimbusy zwożą dzieci z całej gminy do jednej szkoły, gdzie małe czy duże siedzą w byle jakiej świetlicy po kilka godzin, czekając na powrót do domu. Niektóre na kolonie idą jeszcze po dwa, trzy kilometry.
          • znający temat   IP
            PiS nie przedstawił żadnych argumentów merytorycznych przeciw gimnazjom, żadnych badań, a poddawanie takiej kwestii pod referendum to szczyt niekompetencji. Problemem powinni się zająć eksperci i praktycy, ale na edukacji zna się ponoć każdy, bo każdy kiedyś chodził do szkoły. Gdy tworzono gimnazja najlepsi nauczyciele z podstawówek przeszli właśnie tam, teraz oni trafią na bruk, bo na pewno nie do szkół średnich, dla których organami prowadzącymi są powiaty, a nie gminy, jak w przypadku gimnazjów. Ta reforma to wyjątkowo kiepski pomysł i dowód na totalną ignorancję tematów edukacyjnych.

            Czytaj także