Kidawa-Błońska o krzyżu na Krakowskim Przedmieściu: Myślałam, że polskie piekło się skończyło

Kidawa-Błońska o krzyżu na Krakowskim Przedmieściu: Myślałam, że polskie piekło się skończyło

Dodano:   /  Zmieniono: 43
Małgorzata Kidawa-Błońska (fot.KRZYSZTOF BURSKI/NEWSPIX)
Małgorzata Kidawa-Błońska w rozmowie z Radiem Zet odniosła się do pomysłu powrotu krzyża upamiętniającego katastrofę smoleńską przed Pałac Prezydencki. - Wracamy do początku - oceniła.
Temat przywrócenia krzyża na Krakowskim Przedmieściu powrócił za sprawą wypowiedzi Jarosława Kaczyńskiego. Prezes PiS poinformował, że inicjatywa w tej sprawie trafiła już do prezydenta Andrzeja Dudy. Krzyż miałby stanąć na dziedzińcu Pałacu Prezydenckiego.

Kidawa-Błońska uważa, że kolejne dyskusje na temat katastrofy czy słuszności krzyża, wywołują złe odczucia w Polakach. - Myślałam, że już to takie polskie piekło się zakończyło, a zaczynamy od początku. To znaczy nic się nie zmieniło, następuje reset i wracamy do tego, co się działo przed pałacem prezydenckim po katastrofie, kiedy znowu mówimy o pomniku, mówimy o krzyżu, jeżeli cały czas będziemy tam obchodzić rocznice katastrofy, to wracamy do tych najgorszych emocji. - twierdzi.

Kidawa-Błońska odpowiada na zarzuty Dudy

Polityk odniosła się do zarzutów prezydenta Dudy, który w środę na antenie radiowej Jedynki określił sposób wyboru sędziów Trybunału Konstytucyjnego jako "naruszający zasady demokracji". - Całkowicie nie zgadzam się z panem prezydentem. Sędziowie zostali wybrani zgodnie z prawem i w taki sposób, aby nie było czasu, w którym Trybunał nie może obradować w pełnym składzie - stwierdziła.

- Mieliśmy gwałtowną, niedługo przed wyborami, zmianę ustawy, potem mieliśmy wybieranie sędziów Trybunału w ostatniej chwili, na siłę, mimo protestów ówczesnej opozycji. Protestów, które w moim przekonaniu były uzasadnione - oceniał sprawę wyboru sędziów TK Andrzej Duda. Kidawie Błońskiej nie spodobało się to sformułowanie prezydenta. -  To jest wielkie nadużycie. Najbardziej zabolały słowa, że sędziowie należą do grup politycznych i kogoś reprezentują. To podważenie całego systemu sądowego w Polsce - skomentowała.

Radio ZET
 43

Czytaj także