Gmyz: Służby inwigilowały trzy redakcje. Wiedziały co dzieje się we "Wprost"

Gmyz: Służby inwigilowały trzy redakcje. Wiedziały co dzieje się we "Wprost"

(fot. sxc.hu) / Źródło: FreeImages.com
Na antenie Telewizji Republika dziennikarz Cezary Gmyz stwierdził, że po publikacji przez tygodnik "Wprost" tzw. afery taśmowej cztery służby były zaangażowane w inwigilację dziennikarzy.
Gmyz informacje ujawnił w programie "Rozmowa ściśle jawna", który prowadził Piotr Nisztor. Poza Gmyzem gośćmi byli Cezary Bielakowski ("Wprost) oraz Roman Osica (Radio ZET). Wszyscy zgodzili się, że istnieją obawy, iż w inwigilację dziennikarzy zaangażowane było nie tylko Biuroo Spraw Wewnętrznych Policji, ale i inne służby. W opinii Cezarego Gmyza "aż cztery instytucje były w tę sprawę zaangażowane przy pełnym zastosowaniu środków operacyjnych, a więc BTSy, czyli logowania, geolokacja, pobieranie bilingów, podsłuchiwanie plus obserwacja plus używanie tajnych współpracowników, mających kontakty w redakcjach, które pozwalały uzyskiwać służbom tak zwane informacje wyprzedzające". Inwigilacja miała dotyczyć redakcji "Wprost", "Do Rzeczy" i "W Sieci".

Gmyz wyjaśnił, że źródłem wiedzy służb były osoby, które uzyskiwały informacje poprzez kontakty osobiste w środowisku. - Inni dziennikarze funkcjonowali jako nieoficjalni współpracownicy tajnych służb i przekazywali informacje wyprzedzające na temat przygotowywanych publikacji związanych z aferą taśmową, związanych m.in. ze sprawą Ciechu. (...) Służby miały odsłuch na temat tego, co się działo w poszczególnych redakcjach – podkreślił Gmyz.

Telewizja Republika

Czytaj także

 32
  • haktr   IP
    Czy w jakimkolwiek innym kraju służby nie próbowałyby pozyskac informacji o informatorze czy zleceniodawcy podsłuchów?!!! Przecież takie lamenty to bzdety. Kwestia jest tylko sposobu pozyskania prawa do podsłuchów a tu wszystko ponoć było w porządku. Teraz nie będzie trzeba żadnych pozwoleń panie Czaruniu. Współpracuj jeszcze lepiej z  władzami to może Cię zostawią w spokoju a może awansują.
    • Krystyna   IP
      To ten pan usłużny ściekowy pisarczyk już ma certyfikat" i już wie kto był inwigilowany? a może wie kto po tej inwigilacji był prześladowany? pewnie on sam doznawał cierpień. Za to teraz jedynie słuszny wódz go doceni i obsypie zaszczytami, dobrami i honorami a może nawet stanie się cud i przestanie się jąkać przecież stary emeryt Kaczyński umie czynić cuda,
      • OLDBOY   IP
        TERAZ w SCIEKU ITP BEDA MIALY SPOKOJ ZA RESZTA WYDAWCOW MUSI SIE MIEC NA bacznosci
        • hosqw   IP
          Za PO nierządu inwigilacja obywateli w Polsce biła rekordy świata- ponad 2 miliony podsłuchów. Państwo policyjno-lewackie w całej okazałości. Polacy dobrze wybrali . Brawo PiS.
          • Robokopo   IP
            W mediach, także we Wprost, konfident na konfidencie konfidentem pogania. To widać, słychać i czuć. Choćby po nachalności, z jaką promowany jest ten cały Petru od bliskich spotkań III stopnia z Dukaczewskim...