Jagiełło kontratakuje

Jagiełło kontratakuje

Podejrzany w sprawie przecieku starachowickiego poseł Andrzej Jagiełło (dawniej SLD, obecnie PLD) oskarżył dziewięciu radnych powiatu starachowickiego o pomówienie.
Jagiełło złożył w Sądzie Rejonowym w Starachowicach prywatny akt oskarżenia przeciwko dziewięciu radnym. Poczuł się bowiem pomówiony o to, że ujawnił tajemnicę państwową oraz naraził życie funkcjonariuszy, podczas gdy prokuratura nie postawiła mu takich zarzutów. To pomówienie mogło spowodować utratę zaufania społecznego potrzebną do sprawowania mandatu posła - powiedział sędzia Adamiec.

Do pomówienia miało dojść w listopadzie ub.r. na sesji rady powiatu, kiedy radni PiS, klubu Prawica Razem i radna Samoobrony złożyli wniosek o to, by Jagiełło nie był oficjalnie zapraszany na sesje. Przewodniczący rady odrzucił wniosek.

"Zleciłem adwokatom, by sprawą się zajęli. Oburzyło mnie to, że  choć stawia mi się jeden zarzut, radni zaczęli opowiadać o  narażaniu życia, o ujawnieniu tajemnicy państwowej" - powiedział PAP Jagiełło.

Jagiełło ma postawiony zarzut utrudniania postępowania karnego przez poinformowanie SLD-owskich samorządowców - starosty i wiceprzewodniczącego rady powiatu o planowanej akcji Centralnego Biura Śledczego.

Według radnego PiS Krzysztofa Lipca, to właśnie złożenie przez posła wniosku do sądu przeciwko radnym może go poniżyć w oczach opinii publicznej.

Pierwszą rozprawę wyznaczono na 27 stycznia.

Prokuratura Okręgowa w Kielcach prowadzi śledztwo w sprawie przecieku informacji o akcji specjalnej CBŚ przeciwko gangsterom i samorządowcom w marcu ub.r. w Starachowicach. Postępowanie jest już na końcowym etapie - podejrzani i ich obrońcy mogą się zapoznawać z materiałem dowodowym. Termin zakończenia śledztwa uzależniony jest od tego, czy i jakie wnioski dowodowe złoży obrona.

Podejrzanymi w sprawie, oprócz Jagiełły, są: poseł Henryk Długosz (dawniej SLD) i b. wiceminister spraw wewnętrznych i administracji Zbigniew Sobotka. Prokuratura postawiła Długoszowi zarzut utrudniania postępowania karnego. Sobotce przedstawiono zarzuty ujawnienia tajemnicy państwowej i służbowej oraz godzenia się na utrudnianie prowadzonego postępowania przygotowawczego i godzenia się na narażenie policjantów uczestniczących w operacji specjalnej na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub doznania uszkodzeń ciała.

Dwaj starachowiccy samorządowcy - starosta i wiceprzewodniczący rady powiatu - zostali zatrzymani w marcu z kilkunastoma osobami przez CBŚ i aresztowani. Prokuratura oskarżyła byłego starostę starachowickiego o usiłowanie wyłudzenia ponad 28 tys. zł odszkodowania za rzekomo skradzione auto, a byłego wiceprzewodniczącego rady powiatu o wyłudzenie odszkodowania i łapówkarstwo. 17 listopada Sąd Rejonowy w Starachowicach skazał byłego starostę Mieczysława S. na rok więzienia, a byłego zastępcę przewodniczącego rady powiatu Marka B. na karę łączną 14 miesięcy więzienia.

em, pap

Czytaj także

 0