Komisja dobra na wszystko

Komisja dobra na wszystko

Czy w sprawie zatrzymania byłego szefa Orlenu przez UOP będzie powołana komisja śledcza? Jeśli komisja ds. służb specjalnych nie wyjaśni wszystkiego, nie widzę przeszkód - oświadczył marszałek Sejmu.
Lider LPR Roman Giertych zapowiedział, że w przyszłym tygodniu Liga złoży w Sejmie projekt uchwały w sprawie powołania sejmowej komisji śledczej do zbadania sprawy zatrzymania Andrzeja Modrzejewskiego przez Urząd Ochrony Państwa w 2002 r.

"Najpierw zakończmy prace tej komisji. Mam nadzieję, że ona wiele wyjaśni, ale jeżeli wszystkiego nie wyjaśni, to ja osobiście nie widzę przeszkód, żeby taka komisja powstała" - tak Marek Borowski komentuje zapowiedź Giertycha.

Zdaniem Borowskiego, premier i minister skarbu jako przedstawiciele Skarbu Państwa powinni wstrzymać się z wszelkimi ważnymi decyzjami dotyczącymi spółki Orlen do czasu powołania nowego rządu. "To jest taki moment, w którym tak ważna decyzja, dotycząca tak ogromnej firmy i z takimi konsekwencjami, powinna być podjęta przez nowy rząd, jeśli taki powstanie. Jeśli nie  powstanie, to będzie oznaczało, że będziemy mieli wybory i wobec tego powinna być podjęta przez rząd, który się ukształtuje po  wyborach" - powiedział dziennikarzom Borowski.

Jak doniosła prasa, minister skarbu Zbigniew Kaniewski nadal szuka sposobu, by mimo zbliżającej się zmiany rządu obecne władze spółki zachowały posady. Chce przyspieszyć fuzję z węgierskim MOL-em albo skłonić Orlen, by odkupił własne akcje. W  efekcie skarb państwa utraciłby kontrolę nad spółką. Kandydat na premiera prof. Marek Belka zaapelował, by tego nie robił.

Pod koniec ubiegłego tygodnia "Gazeta Wyborcza", powołując się na  byłego ministra skarbu Wiesława Kaczmarka, napisała, że w 2002 r. Modrzejewski został zatrzymany przez UOP (Zbigniew Siemiątkowski był wtedy szefem UOP - przyp. red.) na polecenie premiera Leszka Millera. Według Kaczmarka, zatrzymania dokonano, aby  uniemożliwić zawarcie rzekomo niekorzystnego kontraktu na dostawę ropy naftowej.

W środę przez 10 godzin przed sejmową speckomisją, która bada sprawę, zeznawali Modrzejewski, prokurator, która wydała decyzję o  zatrzymaniu, i oficer UOP prowadzący tę sprawę. Komisja zbierze się ponownie w przyszłym tygodniu. Jej szef Józef Gruszka (PSL) ma  nadzieję, że w przyszły piątek komisja skończy pracę nad sprawą Modrzejewskiego.

Szef Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego Andrzej Barcikowski zapowiedział, że w piątek odtajni część informacji związanych z  planowanym kontraktem PKN Orlen, które UOP przekazał na początku 2002 roku m.in. Kaczmarkowi.

oj, pap

Czytaj także

 0