Teraz Belka! (aktl.)

Teraz Belka! (aktl.)

Prezydent Aleksander Kwaśniewski przyjął dymisję rządu Leszka Millera i jednocześnie powołał gabinet Marka Belki. Znalazło się w nim siedmiu ministrów z rządu Millera.
"Polsce potrzebny jest rząd fachowy, a niewątpliwie ten rząd posiada walor fachowości. Polsce potrzeba programu w bardzo istotnym momencie historycznym i planu politycznego, który powinien powstać wspólnie przy udziale wszystkich sił politycznych, które zasiadają w Parlamencie" - powiedział prezydent.

Prezydent wierzy, że nowy gabinet przełamie opinię, jaka dzisiaj panuje o rządach, politykach i całym życiu publicznym w Polsce. "Że jest to niekonsekwentne, często zakłamane, że nie potrafimy realizować tych programów, do których się zobowiązaliśmy, że  jesteśmy zbyt podatni na wpływy, że w polityce nie ma zasad" -  dodał.

W gabinecie Belki znalazło się siedmiu ministrów z gabinetu Leszka Millera, w tym wicepremier, minister gospodarki Jerzy Hausner oraz ministrowie spraw zagranicznych Włodzimierz Cimoszewicz i obrony Jerzy Szmajdziński.

Stanowiska zachowali też dotychczasowi szefowie resortów: finansów - Andrzej Raczko, rolnictwa i rozwoju wsi - Wojciech Olejniczak, kultury - Waldemar Dąbrowski oraz nauki i  informatyzacji - Michał Kleiber.

Wicepremierem bez teki została szefowa Unii Pracy Izabela Jaruga -  Nowacka. Ministrem spraw wewnętrznych i administracji - Ryszard Kalisz, skarbu - Jacek Socha, edukacji i sportu - Mirosław Sawicki, infrastruktury - Krzysztof Opawski, zdrowia - Wojciech Rudnicki, ministrem polityki społecznej - Krzysztof Pater, a  ministrem środowiska - Jerzy Swatoń.

Ministrem sprawiedliwości został dotychczasowy wiceszef tego resortu Marek Sadowski. Na urząd szefa Kancelarii Premiera prezydent powołał Sławomira Cytryckiego.

Belka, oprócz tego, że jest premierem, jest też szefem Komitetu Integracji Europejskiej.

W swoim wystąpieniu podczas uroczystości powołania rządu, nowy premier zapewnił, że pierwszym i głównym zadaniem jego gabinetu będzie walka z bezrobociem, które określił "klęską klęsk". "Jestem pewien, że gospodarka będzie się rozwijać, jeśli nie zagrozi jej niestabilność polityczna" - powiedział Belka.

Zapowiedział, że jego gabinet nie odstąpi od naprawy finansów publicznych, a jednocześnie znajdzie sposób, by osoby o  najniższych dochodach miały poczucie bezpieczeństwa socjalnego.

Podkreślił też, że Polska nie może zmarnotrawić pieniędzy, jakie otrzyma z Unii Europejskiej. Odnosząc się do sprawy reformy w  służbie zdrowia, powiedział, że przygotowanie nowej ustawy dotyczącej funduszu zdrowia, to "prawdziwy wyścig z czasem".

Według premiera, w kwestiach polityki zagranicznej i  europejskiej, szczególnej uwagi wymaga rozstrzygnięcie sprawy Konstytucji Europejskiej oraz "pomyślne wypełnienie misji w  Iraku". "Obie te kwestie muszą być rozstrzygnięte zgodnie z  polskim interesem narodowym" - powiedział Belka.

Belka zwrócił się z prośbą do wszystkich ugrupowań parlamentarnych o rzeczową i otwartą debatę. "Nie jesteśmy impregnowani na cudze argumenty, będziemy słuchać i rozmawiać" -  zapewnił. Zapowiedział, że jego gabinet będzie stronił od  politykowania. "To będzie rząd ludzi ciężko, solidnie pracujących" - zapewnił.

oj, pap

Czytaj także

 0