Polska upomina się o prawdę

Polska upomina się o prawdę

Ambasador Kanady Ralph Lysyshyn został wezwany do MSZ. Zwrócono mu uwagę na niestosowność zwrotu "polski obóz koncentracyjny".
Zwrot ten pojawił się w materiale kanadyjskiej telewizji CTV. Mimo akcji podjętej przez ambasadę RP w Ottawie, CTV odmówiła sprostowania i uznała ten zwrot za prawidłowy, jako odnoszący się do lokalizacji obozu, nie zaś państwa, które obóz założyło.

Ambasador - według relacji Majewskiego - wyraził zrozumienie dla  stanowiska strony polskiej. Poinformował o możliwości wystąpienia do CRTC (kanadyjskiego odpowiednika Krajowej Rady Radiofonii i  Telewizji) z wnioskiem o interwencję wobec CTV. Inną formą działania może być wywieranie presji na CTV poprzez organizacje polonijne i żydowskie w Kanadzie.

Skandalem nazwał użycie sformułowania "polski obóz koncentracyjny" na określenie hitlerowskiego obozu zagłady w  Treblince wiceszef MSZ Adam Daniel Rotfeld.

Według niego, w wielu środowiskach na Zachodzie utrwaliło się przekonanie, iż można używać takiej nazwy i wynika to "z braku kwalifikacji, nieznajomości realiów, ale bardzo często ze złej woli. Rotfeld uznał, że przechodzenie do porządku nad tego typu zachowaniem jest nie tylko niewłaściwie, ale bardzo szkodliwe.

Rotfeld zgodził się z opinią szefa Instytutu Pamięci Narodowej Leona Kieresa, że mówienie o polskich obozach zagłady to kłamstwo oświęcimskie, czyli przestępstwo ścigane w wielu krajach.

em, pap

Czytaj także

 0