Chcą ubezpieczenia od bezrobocia

Chcą ubezpieczenia od bezrobocia

Ubezpieczenia od bezrobocia w ramach składki ubezpieczeniowej i bezpłatnych przejazdów komunikacją publiczną dla bezrobotnych poszukujących pracy - żądali bezrobotni protestujący dziś w Warszawie
Prawie 150 uczestników trzeciego ogólnopolskiego Marszu Gwiaździstego, organizowanego przez Ruch Obrony Bezrobotnych (ROB) przekazało w petycji urzędnikom z  kancelarii premiera.

Chcą także, by ich petycja dotarła do prezydenta, marszałków Sejmu i Senatu.

W południe, bezrobotni którzy przybyli w do Warszawy m.in. z  Gdyni, Piotrkowa Trybunalskiego, Radomia i Łodzi, po mszy w ich intencji w kościele św. Barbary wyruszyli ulicami Warszawy pod  siedzibę premiera.

Po drodze zatrzymali się przed Ministerstwem Gospodarki i Pracy oraz Ministerstwem Sprawiedliwości, gdzie domagali się rozmowy z  przedstawicielami tych resortów. Nikt jednak do nich nie wyszedł.

W marszu wraz z bezrobotnymi szły ich dzieci. Idąc ulicami miasta nawoływali mieszkańców do przyłączenia się do demonstracji. Nieśli transparenty z napisami: "Dziś bez pracy my, jutro może Ty", "Za  grosze zakłady sprzedają, miliony pracowników w bezrobotnych zmieniają". Skandowali hasła: "Pracy i chleba", "Hausner na  zasiłek, Hausner do roboty za 200 zł", "My chcemy przetrwać".

Wkrótce po przybyciu protestujących przed gmach Kancelarii Premiera wyszli do nich przedstawiciele resortów gospodarki i  pracy oraz polityki społecznej. Zaprosili delegację ROB do rozmów. Zapowiedzieli, że jeszcze na początku września powstanie krajowy plan przeciwdziałania bezrobociu.

"Planujemy w przyszłym roku zwiększenie środków na walkę z  bezrobociem o jedną czwartą" - powiedział wiceminister gospodarki i pracy Piotr Kulpa. Odnosząc się do postulatów ROB, uznał jednak za niemożliwe wprowadzenie bezpłatnej powszechnej opieki zdrowotnej. Przedstawiciele rządu obiecali w ciągu trzech tygodni zorganizowanie trzech spotkań przedstawicieli ROB z wicepremier Izabelą Jarugą-Nowacką, ministrem gospodarki i pracy oraz  finansów.

Po rozmowach koordynator krajowy ROB Zygmunt Miernik powiedział dziennikarzom: "Zrobiliśmy duży krok. Wreszcie nas przyjęto i  wysłuchano". "Oczywiście, mogło być lepiej, ale jesteśmy zadowoleni z efektów. Przyjęto naszą petycję oraz mandaty za jazdę środkami komunikacji bez biletów - zapakowaliśmy je w paczkę zaadresowaną do premiera" - dodał.

Demonstrację zabezpieczało ok. 50 policjantów z oddziału prewencji. Teren wokół budynku kancelarii premiera został szczelnie ogrodzony barierkami. Protestujący stali na chodniku po  drugiej stronie ulicy.

W piątek wieczorem rozpoczęło się w Warszawie Zgromadzenie Delegatów Stowarzyszenia ROB. Podczas dwudniowych obrad mają być omawiane m.in. efekty rozmów z przedstawicielami rządu oraz plany i program ROB na najbliższe lata.

Ruch Obrony Bezrobotnych, jak informują władze Ruchu, liczy około 45 tys. członków. Istnieje od 2001 roku. Utworzyły go środowiska związane m.in. ze związkiem zawodowym "Kontra" i Konfederacją Polski Niepodległej Adama Słomki.

ss, pap

Czytaj także

 0