15 lat temu powołano rząd Mazowieckiego

15 lat temu powołano rząd Mazowieckiego

12 września 1989 roku powołany został rząd Tadeusza Mazowieckiego. Był to pierwszy po II wojnie światowej niekomunistyczny rząd w Europie Środkowo-Wschodniej.
W ocenie Mazowieckiego, jego gabinet przeprowadził Polskę przez okres najtrudniejszych przemian.

"Mojemu gabinetowi udało się przeprowadzić Polskę przez okres najtrudniejszych przemian" - powiedział PAP Mazowiecki. Jak zaznaczył, rząd którym kierował przebudowywał Polskę w sposób pokojowy i ewolucyjny.

W ocenie Mazowieckiego, powołanie rządu z nim na stanowisku premiera było w tamtym okresie trzecim najważniejszym dla Polski wydarzeniem, po Okrągłym Stole i wyborach 4 czerwca. "12 września 1989 roku to niezwykle ważny, historyczny dzień dla Polski. Miałem świadomość, że podejmuję ogromne wyzwanie, które musi się powieść" - podkreślił.

4 czerwca 1989 roku, na mocy porozumień Okrągłego Stołu, odbyły się pierwsze w historii PRL częściowo wolne wybory parlamentarne; w 35 proc. wolne do Sejmu i całkowicie wolne do Senatu. Wybory zakończyły się zwycięstwem opozycji, startującej jako Komitet Obywatelski "Solidarność".

3 lipca 1989 roku w "Gazecie Wyborczej" ukazał się tekst jej redaktora naczelnego i posła Obywatelskiego Klubu Parlamentarnego (reprezentacja parlamentarna "Solidarności") Adama Michnika zatytułowany "Wasz prezydent, nasz premier". Michnik dopuszczał, by świeżo utworzony urząd prezydenta objął przedstawiciel PZPR, ale postulował, by stanowisko premiera powierzone zostało kandydatowi opozycji. 19 lipca 1989 roku Zgromadzenie Narodowe wybrało na prezydenta PRL gen. Wojciecha Jaruzelskiego.

17 sierpnia zawiązana została, z inicjatywy Lecha Wałęsy, koalicja miedzy Komitetem Obywatelskim "S", a dotychczasowymi sojusznikami PZPR: Zjednoczonym Stronnictwem Ludowym (ZSL) i  Stronnictwem Demokratycznym (SD). Tego samego dnia koalicjanci przedstawili Jaruzelskiemu trzy kandydatury na premiera - Tadeusza Mazowieckiego, przewodniczącego OKP Bronisława Geremka i posła OKP Jacka Kuronia. Od początku najpoważniejszym kandydatem był Mazowiecki.

Fakt powstania nowej koalicji rządowej nie był łatwy do  zaakceptowania dla kierownictwa PZPR. Na posiedzeniu Biura Politycznego 19 sierpnia alarmowano, że "przejęcie pełni władzy państwowej przez "Solidarność" niesie ze sobą wielkie zagrożenie dla państwa polskiego, spokoju i bytu narodu". Trzy tygodnie później - Biuro Polityczne uznało jednak, że wystarczającą gwarancją zapobieżenia katastrofie będzie wprowadzenie do rządu Mazowieckiego kilku ministrów z PZPR.

24 sierpnia na stanowisko premiera powołany zostaje Tadeusz Mazowiecki, który został pierwszym niekomunistycznym szefem polskiego rządu po II wojnie światowej i jednocześnie pierwszym niekomunistycznym premierem w krajach Europy Środkowo-Wschodniej. Za jego powołaniem na stanowisko premiera opowiedziało się 378 posłów, przeciw było 4, a 41 posłów wstrzymało się od głosu.

12 września Mazowiecki utworzył rząd, także z udziałem przedstawicieli PZPR. Gabinet Mazowieckiego tworzyło, w momencie powołania, jedenastu ministrów wywodzących się z "Solidarności", po czterech z ZSL i PZPR, trzech z SD i jeden "niezależny" (szef MSZ Krzysztof Skubiszewski). Każda z głównych sił politycznych miała ponadto swojego wicepremiera.

Wicepremierami zostali: Leszek Balcerowicz - minister finansów; Jan Janowski (SD) - kierownik Urzędu Postępu Naukowo-Technicznego i Wdrożeń; Czesław Janicki - minister rolnictwa, leśnictwa i  gospodarki żywnościowej (z rekomendacji ZSL) i Czesław Kiszczak (PZPR) - szef MSW.

Ministrami wywodzącymi się z "S" zostali: Jacek Ambroziak - szef Urzędu Rady Ministrów, Tadeusz Syryjczyk - minister przemysłu, Artur Balazs - minister bez teki ds. rozwoju cywilizacyjnego wsi, Aleksander Hall - minister bez teki ds. kontaktów z partiami politycznymi, Jacek Kuroń - minister pracy, Jerzy Osiatyński -  kierownik Centralnego Urzędu Planowania, Aleksander Paszyński -  minister gospodarki przestrzennej i budownictwa, Henryk Samsonowicz - minister edukacji narodowej, Izabella Cywińska -  minister kultury i sztuki oraz Witold Trzeciakowski -  przewodniczący Rady Ekonomicznej.

Członkami gabinetu z rekomendacji ZSL zostali: Aleksander Bentkowski -  minister sprawiedliwości, Bronisław Kamiński -  minister ochrony środowiska i Andrzej Kosiniak-Kamysz - minister zdrowia. Z PZPR do rządu weszli: Florian Siwicki - minister obrony narodowej, Marcin Święcicki - minister współpracy gospodarczej z  zagranicą i Franciszek Adam Wielądek - minister transportu; z SD : Aleksander Mackiewicz - minister rynku wewnętrznego i Marek Kucharski - minister ds. organizacji resortu łączności.

"Przychodzę jako człowiek Solidarności, wierny sierpniowemu dziedzictwu. Pojmuję je przede wszystkim jako wielkie zbiorowe wołanie społeczeństwa o podmiotowość, prawo decydowania o losach kraju, oraz jako gotowość do solidarnego działania, aby te cele osiągnąć" - powiedział Mazowiecki podczas swojego sejmowego expose. Wystąpienie premiera planowane na 60 minut, trwało dłużej, gdyż Mazowiecki niespodziewanie zasłabł na mównicy. Po udzieleniu pomocy lekarskiej premier dokończył expose.

Za powołaniem rządu Mazowieckiego głosowało 402 spośród 415 obecnych na sali obrad posłów. Głosów przeciwnych nie było. Po  głosowaniu nowy premier pokazał na palcach znak zwycięstwa. Podchwycili ten gest posłowie "Solidarności", którzy wstali, a za nimi od prawej do lewej powstali wszyscy posłowie obecni na sali plenarnej.

Jarosław Kaczyński i Lech Wałęsa, konstruktorzy koalicji z SD i  ZSL, która oficjalnie wysunęła kandydaturę Mazowieckiego na  premiera, uważają, że w 1989 roku nie było nikogo lepszego.

"To był najlepszy rząd jaki nam się zdarzył do dzisiaj" - ocenił w rozmowie z PAP Wałęsa. Jego zdaniem, powołanie rządu Mazowieckiego miało istotny wpływ na rozwój demokracji w innych krajach bloku socjalistycznego. "Polska wybiła zęby niedźwiedziowi (ZSRR - PAP). I wtedy można już było rozbijać mur berliński i  robić aksamitne rewolucje" - podkreślił.

W ocenie Kaczyńskiego powołanie rządu Mazowieckiego to była "ogromna zmiana i wydarzenie światowe". Jednak, jak powiedział PAP, cechą charakterystyczną dla tego rządu były "niewykorzystane szanse" i to, że działał on "bardzo ostrożnie". Jak zaznaczył nie  udało się bowiem elitom solidarnościowym zupełnie odrzucić komunizmu, co było błędem, "za który, do dzisiaj płacimy".

ss, pap

Czytaj także

 0