Tajne papiery ministra Chronowskiego (aktl.)

Tajne papiery ministra Chronowskiego (aktl.)

To, co się dzieje wokół prywatyzacji PZU, stanowi zagrożenie dla interesu SP - powiedział b. minister skarbu Andrzej Chronowski. Oznajmił, że ma w tej sprawie tajne dokumenty.
Andrzeja Chronowskiego przesłuchiwała sejmowa Komisja Odpowiedzialności Konstytucyjnej, która bada od ok. dwóch lat okoliczności prywatyzacji PZU w 1999 roku, kiedy to 30 proc. akcji tej spółki zostało sprzedanych konsorcjum niewielkiej firmy Eureko i BIG BG. Ministrem skarbu, który podpisał umowę, był Emil Wąsacz. Prace Komisji mają rozstrzygnąć, czy Wąsacz zostanie postawiony przed Trybunałem Stanu.

Chronowskiego będąc ministrem skarbu w listopadzie 2000 roku złożył wniosek o unieważnienie umowy prywatyzacyjnej PZU z 1999 roku. "Oświadczam, że podjąłbym taką samą decyzję obecnie. Nic nie zmieniłbym w swoim postępowaniu, bo tak rozumiem interes Skarbu Państwa" - powiedział Chronowski. Jego zdaniem to, co obecnie dzieje się wokół prywatyzacji PZU, stanowi zagrożenie dla interesu Skarbu Państwa; nie podał jednak szczegółów. Wnioskował natomiast, by komisja przesłuchała go w trybie niejawnym, ponieważ - jak argumentował - ma w sprawie PZU tajne dokumenty specjalnego znaczenia.

"Sytuacja jest bardzo niebezpieczna, zwłaszcza jeśli chodzi o  o  moją osobę. Ja chcę być przesłuchany jak najszybciej zgodnie z  prawem, mówiąc całą prawdę, nawet jeśli ona miałaby kosztować bardzo dużo" - powiedział Chronowski. Jednak - odpowiadając na  pytanie posłów - powiedział, że nie wystąpił w związku z tym o  ochronę.

Przewodniczący komisji Józef Zych poinformował, że aby obrady zostały utajnione, komisja musi otrzymać pozwalający na to  certyfikat Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego i jeśli zajdzie taka potrzeba - wystąpi o certyfikat.

Posłowie pytali o tajne spotkanie z ówczesnym prezesem koncernu Eureko Joao Talone. Spotkanie to Talone zrelacjonował w  oświadczeniu przygotowanym dla Trybunału Arbitrażowego w Londynie, przed którym toczy się spór Eureko z polskim rządem w sprawie inwestycji w PZU.

W oświadczeniu tym - do którego dotarła "Rzeczpospolita" - Talone napisał, że podczas "ściśle tajnego spotkania nr 2", które miało miejsce między marcem a czerwcem 2000 r., spotkał się on ok. godz. 23 w Ministerstwie Skarbu z ministrem Wąsaczem, ówczesnym wicemarszałkiem Senatu Chronowskim (AWS) i przewodniczący AWS Marianem Krzaklewskim. Rozmawiano wówczas o dymisji zawieszonego prezesa PZU Władysława Jamrożego w zamian za dymisję prezesa BIG Banku Gdańskiego Bogusława Kotta.

"Nie sądzę, żeby to było nocne spotkanie, nie sądzę, żeby było tajne. Rozmowa dotyczyła tej sytuacji po Walnym (zgromadzeniu akcjonariuszy BIG BG) w styczniu 2000 r., jeśli chodzi o tę awanturę Deutsche Banku na walnym zgromadzeniu BIG Banku Gdańskiego" - powiedział Chronowski. Podczas Walnego Zgromadzenia Akcjonariuszy BIG BG, kontrolę nad polskim bankiem próbował przejąć - z pomocą PZU - Deutsche Bank.

Według Chronowskiego, w spotkaniu oprócz niego uczestniczył Talone, minister Wąsacz, przewodniczący AWS Marian Krzaklewski, tłumaczem był pracownik Komisji Krajowej "Solidarności". Sam Chronowski powiedział o sobie, że był "milczącym świadkiem".

Posłowie Komisji pytali Chronowskiego o to, czy "wydał wojnę" Eureko, ponieważ chciał, by PZU zostało kupione przez konkurencyjną firmę AXA - co sugerował w swoim oświadczeniu Talone.

Chronowski stwierdził, że to nadużycie. "W komisji śledczej wyjdą te sytuację, że w pewnym momencie groził rozlew krwi (...) dotyczyło to jednego z walnych" - powiedział Chronowski.

Tydzień temu Sejm przyjął uchwałę o powołaniu komisji śledczej ds. prywatyzacji PZU.

Przed komisją zeznawał także Marian Krzaklewski, w czasach rządu Jerzego Buzka przewodniczącym NSZZ "Solidarność". Nie ingerowałem w proces prywatyzacji PZU - powiedział podczas czwartkowego przesłuchania. Zapewnił też, że ówczesny minister skarbu Emil Wąsacz nie konsultował z nim swoich decyzji w sprawie prywatyzacji PZU i podejmował je "niezwykle suwerennie".

Krzaklewski został wezwany przez komisję, ponieważ uczestniczył w spotkaniach z  przedstawicielami Eureko, o czym mówił w oświadczeniu dla Trybunału Arbitrażowego w Londynie były prezes Eureko Joao Talone. Według niego, Krzaklewski - wraz z ówczesnym ministrem skarbu Emilem Wąsaczem oraz wicemarszałkiem Senatu Andrzejem Chronowskim - brał udział w tajnym spotkaniu w  Ministerstwie Skarbu w 2000 r.

Były przewodniczący AWS przyznał też, że z Joao Talone spotkał się trzykrotnie. Pierwsze spotkanie miało miejsce w 1999 r. "w regionie nadmorskim" w Portugalii. Zaprzeczył, że do spotkania doszło z udziałem ówczesnego premiera Jerzego Buzka i że odbyło się ono w Lizbonie. Dodał, że w spotkaniu uczestniczyło ok. 10 osób, zaś jego rozmowa z Talone była przejściowa, "w westybulu". Talone miał pytać o warunki inwestowania w Polsce.

Krzaklewski podkreślił, że tylko raz był na "umówionym spotkaniu" z Talone, które miało miejsce w restauracji Bristol, niedługo po  tzw. - jak powiedział - "wrogim przejęciu" BIG Banku Gdańskiego przez Deutsche Bank. Było to spotkanie "dotyczące tej kryzysowej sytuacji, słuchałem opisu tej sytuacji, jaką pan Talone przedstawiał, zresztą nie bezkrytycznie" - powiedział.

Trzecie spotkanie miało miejsce w resorcie skarbu. "Spotkanie nie  miało wpływu na proces prywatyzacji, jeśli już, mogło stabilizować bardzo napiętą sytuację polityczną wokół prywatyzacji" - twierdził b. przewodniczący "S".

Krzaklewski zaprzeczał, jakoby w czasie rządów AWS był szarą eminencją i miał decydujący wpływ na strategię i decyzje rządu Jerzego Buzka oraz obsadę intratnych stanowisk, o co był powszechnie podejrzewany. "Nie zgadzam się z tym, bo nie zawsze na tylnym siedzeniu siedziałem w samochodzie" - zażartował Krzaklewski, odwołując się do krążącej za rządów AWS opinii, jakoby Krzaklewski "kierował państwem z tylnego siedzenia".

Były przewodniczący AWS uważa, że początki BIG Banku Gdańskiego powinny być jednym z głównych wątków prac powołanej przez Sejm w  ubiegły piątek komisji śledczej ds. prywatyzacji PZU. BIG Bank Gdański brał udział w prywatyzacji PZU, kupując w konsorcjum z  Eureko akcje ubezpieczyciela. Na podstawie umowy prywatyzacyjnej Eureko kupiło w 1999 roku 20 proc. akcji PZU, a BIG BG - 10 proc. W 2004 roku BIG BG zbyło posiadane przez siebie akcje PZU na rzecz Eureko.

em, pap

Czytaj także

 0