Aresztować Belkę, Millera, Buzka...

Aresztować Belkę, Millera, Buzka...

Aresztowania 13 osób ze sfer politycznych i rządowych, w tym Marka Belki i Leszka Millera, domaga się Andrzej Lepper. Ma to zapobiec matactwu z ich strony podczas wyjaśniania "nieprawidłowości w procesie prywatyzacji PZU".
Z wnioskiem w tej sprawie Lepper zwrócił się już do ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego Andrzeja Kalwasa -  poinformował szef Samoobrony w sobotę podczas konferencji prasowej w Krakowie.

Wniosek Leppera dotyczy 13 osób: Marka Belki, Leszka Millera, Jerzego Buzka, Emila Wąsacza, Aldony Kameli Sowińskiej, Jarosława Bauca, Rafała Zagórnego, Przemysława Morysiaka, Jerzego Zdrzałki, Haliny Wasilewskiej-Trenkner, Jacka Sochy, Bogusława Kotta, Zbigniewa Siemiątkowskiego.

We wniosku Lepper zwraca się "o pilne podjęcie niezbędnych kroków przewidzianych prawem, w tym uniemożliwienie opuszczania kraju i uniemożliwienie dostępu do osób i dokumentów z powodu zagrożenia matactwem - w związku z uzasadnionym podejrzeniem wystąpienia nieprawidłowości w procesie prywatyzacji PZU SA".

Jak pisze Lepper, "środek prawny w postaci odizolowania i uniemożliwienia wymienionym osobom kontaktów z osobami i dokumentami dotyczącymi prywatyzacji PZU SA jest w pełni uzasadniony ze względu na rozmiary prawdopodobnych przestępstw i znaczenie wymienionych osób w podejmowaniu decyzji w Polsce, a zatem i ze względu na możliwość mataczenia".

Powołując się m.in. na zeznania b. ministra skarbu Andrzeja Chronowskiego przed sejmową Komisją Skarbu Państwa, Lepper motywuje swój wniosek także faktem, iż "osoby te mogą być w posiadaniu informacji zagrażającej ich życiu i zdrowiu i takie zagrożenie jest prawdopodobne także dla ich rodzin".

Podaje "przykłady tragicznych śmierci osób posiadających ważne informacje o wielkich aferach gospodarczych lub powiązaniach niektórych polityków ze światem przestępczym" i przypomina o wniosku, jaki złożył w sprawie zapewnienia ochrony Andrzejowi Chronowskiemu, Władysławowi Jamrożemu, Grzegorzowi Wieczerzakowi i Zbiegniewowi Siemiątkowskiemu. Zwraca uwagę, iż ten ostatni - "być może pod naciskiem" - "wyraźnie zmienia swoje oświadczenia-zeznania".

"Premier może być w tzw. areszcie w swoim urzędzie do czasu powołania nowego premiera: żeby nie miał dostępu do tych ludzi" - wyjaśnił Lepper dziennikarzom. "Natomiast gdyby premier Belka miał chociaż trochę honoru, to by się do dymisji podał" - powiedział Lepper.

Zapytany o podstawy swojego wniosku wyjaśnił: "To są podejrzenia, które stawiane są przez dziennikarzy na łamach prasy i na podstawie dokumentów" - stwierdził.

"Jeżeli jesteśmy państwem prawa, reakcji nie powinno być innej, jak tylko natychmiastowe zamknięcie tych panów" - powiedział Lepper. "Nie mówię, żeby areszt trwał długo, ale do czasu dokładnego przesłuchania" - dodał.

Andrzej Lepper od piątku jest członkiem Komisji Odpowiedzialności Konstytucyjnej, która zajmuje się rolą b. ministra skarbu Emila Wąsacza w prywatyzacji PZU. Prezydium Sejmu nie zgodziło się natomiast, by wszedł on w skład komisji śledczej ds. PZU.

ss, pap

Czytaj także

 0

Czytaj także