Modrzejewski ofiarą "konfliktu pałaców" (aktl.)

Modrzejewski ofiarą "konfliktu pałaców" (aktl.)

B. szef PKN Orlen Andrzej Modrzejewski i urzędujący minister sprawiedliwości Andrzej Kalwas zeznawali we wtorek przed sejmową komisją śledczą.
Modrzejewski zeznawał już po raz drugi. Powiedział, że przyczyną jego odwołania w lutym 2002 roku ze stanowiska prezesa PKN Orlen był konflikt między dwiema grupami interesu: rządową i - jak to  określił - Kulczykowo-prezydencką. Jego zdaniem, trzy miesiące później Walne Zgromadzenie Akcjonariuszy spółki spokojnie mogło odwołać go ze stanowiska.

B. prezes PKN Orlen mówił również o planach połączenia PKN Orlen z austriacką firmą OMV lub węgierską MOL. Podkreślił, że był zwolennikiem OMV, ponieważ otrzymywała ona ropę częściowo z krajów arabskich, a MOL - głównie z Rosji. W negocjacjach z MOL-em uczestniczył Kulczyk Holding. Modrzejewski nie był w stanie wyjaśnić, po co firma Jana Kulczyka brała w nich udział. Mówił jedynie, że były to rozmowy lobbingowe, w trakcie których Kulczyk chciał go przekonać do fuzji z MOL-em.

Przesłuchiwany następnie na zamkniętym posiedzeniu minister sprawiedliwości - prokurator generalny Andrzej Kalwas nie  przekazał żadnych informacji sejmowej komisji śledczej ds. PKN Orlen. Uznał, że nie ma do tego prawa, bo zgodnie z ustawą o  prokuraturze, Prokurator Generalny nie może wypowiadać się na  temat czynności procesowych przez prokuraturę podejmowanych.

Według posłów, przesłuchanie Kalwasa nie miało sensu, bo nie chciał odpowiadać na nawet najbardziej podstawowe pytania posłów. Dobrze się stało, że było ono zamknięte, bo ucierpiałaby na tym i  komisja i minister - mówili.

Komisja postanowiła wezwać na przesłuchanie szefa klubu parlamentarnego SLD Krzysztofa Janika, lidera SdPl Marka Borowskiego i współwłaściciela firmy Dansztof Krzysztofa Chomę.

We wtorek powróciła też sprawa wykluczenia Andrzeja Celińskiego (SdPl) z przesłuchania Danuty G. Klub SdPl zdecydował, że  warunkiem powrotu Celińskiego do komisji będzie umożliwienie mu przesłuchania na jawnym posiedzeniu komisji Danuty G. Jeśli komisja nie podejmie takiej decyzji, SdPl nie będzie miała swojego reprezentanta w komisji.

Szef komisji Andrzej Aumiller (UP) uważa, że G. nie może być teraz wezwana tylko po to, by Celiński mógł jej zadać pytania. Jego zdaniem, poseł będzie miał szansę ją przesłuchać podczas konfrontacji z innym wezwanym przed komisję świadkiem -  Krzysztofem Chomą.

Aumiller powiedział również, że w czerwcu planuje wyjazdowe posiedzenie komisji, podczas którego posłowie mieliby się zająć pisaniem raportu z prac.

ss, ks, pap

Czytaj także

 0