Człowiek, który powstrzymał Eureko

Człowiek, który powstrzymał Eureko

Nie wydałem zezwolenia Eureko na przejęcie nieruchomości PZU, niezbędnej do dokupienia 21 proc. akcji polskiego ubezpieczyciela - powiedział po niejawnym zeznaniu przed komisją śledczą b. szef MSWiA Marek Biernacki.
Jak relacjonował Biernacki, przed komisją śledczą ds. PZU miał zeznać, że w 2001 roku, "z powodów formalnych" nie wydał zezwolenia holenderskiej spółce Eureko na przejęcie nieruchomości PZU. Wniosek Eureko o ich nabycie miał bowiem szereg uchybień formalnych i dlatego "w żaden sposób" nie mógł być podpisany. Zgoda jego resortu była warunkiem realizacji aneksów do umowy prywatyzacyjnej, na podstawie których Eureko miało dokupić kolejne 21 proc. akcji PZU.

Biernacki był od 7 października 1999 roku do 19 października 2001 roku sprawował funkcję ministra spraw wewnętrznych i administracji w rządzie Jerzego Buzka.

5 listopada 1999 roku została zawarta umowa prywatyzacyjna PZU, na mocy której konsorcjum BIG BG - Eureko kupiło 30 proc. akcji PZU. W 2001 r. zostały zawarte aneksy do umowy prywatyzacyjnej, które dawały Eureko możliwość dokupienia kolejnych 21 proc. akcji PZU. W aneksach zawarty był jednak warunek, że Eureko, jako inwestor zagraniczny, zgodnie z ustawą o sprzedaży nieruchomości cudzoziemcom, musi uzyskać zgodę MSWiA na przejęcie nieruchomości należących do PZU. Biernacki takiej zgody nie udzielił, dlatego aneksy nie mogły wejść w życie.

Biernacki powiedział, że w lipcu 2001 roku zawiadomił prokuraturę o nieprawidłowościach w PZU Życie oraz że wszelkie dokumenty dotyczące prywatyzacji PZU, które otrzymał, przekazał Komendzie Głównej Policji i CBŚ. Były minister - jak dodał wiceprzewodniczący komisji Jerzy Czepułkowski (SLD) - nie wie jednak - ze względu na zmianę rządu - co działo się potem z tymi dokumentami.

W ocenie przewodniczącego komisji Janusza Dobrosza (LPR), decyzja Biernackiego o niewydaniu zezwolenia na przejęcie nieruchomości PZU przez Eureko pokazuje, że b. minister "rzetelnie realizował prawo". Jego zdaniem, działalność Biernackiego w procesie prywatyzacji PZU była "pozytywna".

Bogdan Lewandowski (SdPl) poinformował, że Biernacki, w czasie przesłuchania, powiązał sprawę prywatyzacji największego polskiego ubezpieczyciela ze śledztwami w sprawie nieprawidłowości w PZU. "Świadek powiedział, że to jest sieć, pajęczyna układów i zależności. Niestety mimo naszych wysiłków nie potrafił wskazać osób, które tą sieć tworzyły" - mówił.

em, pap

Czytaj także

 0