Ogromna rola polskiego wywiadu

Ogromna rola polskiego wywiadu

Szefowie dyplomacji Polski i Wielkiej Brytanii Adam Daniel Rotfeld i Jack Straw zaprezentowali raport Polsko-Brytyjskiej Komisji Historycznej o współpracy wywiadów obu państw podczas II wojny światowej.
Straw podkreślił podczas uroczystości w brytyjskim Foreign Office, że opublikowany 60 lat po zakończeniu II wojny światowej raport nie pozostawia "absolutnie żadnej wątpliwości o niezmiernie znaczącej roli polskiego wywiadu w czasie II wojny światowej".

"Bez działalności polskiego wywiadu zwycięstwo pokoju i  demokracji na naszym kontynencie było by o wiele mniej pewne" -  dodał Straw. Przypomniał m.in. o złamaniu przez polskich matematyków kodu niemieckiej maszyny szyfrującej "Enigma" oraz  udziale polskiego wywiadu w operacji przechwycenia sprawnej rakiety V2.

Rotfeld powiedział dziennikarzom, że ukazanie się publikacji jest czymś bardzo pozytywnym, ale fakt, że trzeba było czekać ponad 50 lat na otwarcie brytyjskich archiwów wiele mówi...". "Ale lepiej późno już wcale" - dodał minister.

Ponad 600-stronnicowy raport dotyczy najważniejszych aspektów działalności polskiego wywiadu. Powstał zarówno na podstawie materiałów historycznych publicznie dostępnych w archiwach w  Anglii, Polsce i USA, jak i  dotychczas zamkniętych w archiwach brytyjskiego wywiadu (Secret Intelligence Service -SIS) czasu wojny.

Zdaniem Rotfelda, tego rodzaje publikacje są skierowane do  przyszłych pokoleń. "Przypominają prawdę o tym, jaki wkład Polacy wnieśli w zwycięstwo nad III Rzeszą, który był często ignorowany, pomijany i niedostrzegany" - ocenił.

Jak dodał, 60 lat po wojnie rola polskich matematyków, kryptografów i polskiego wywiadu została uznana w takim samym wymiarze jak rola polskich pilotów i żołnierzy, którzy uczestniczyli w Bitwie o Anglię.

"W sprawie udziału Polaków w II wojnie światowej, stosunku Wielkiej Brytanii do Polski w czasie tej wojny jest jeszcze bardzo wiele nie do końca rozpoznanych stron. Mam nadzieję że ten tom otwiera nowy rozdział w badaniach" - ocenił minister.

Współprzewodnicząca Polsko-Brytyjskiej Komisji Historycznej dyrektor Archiwów Państwowych w Warszawie prof. Daria Nałęcz powiedziała, że historycy przeszukali kilka tysięcy dokumentów. "Dzięki tej dokumentacji widać rozległość geograficzną działania polskiego wywiadu, który operował praktycznie na  wszystkich kontynentach, miał bardzo rozbudowane placówki o bardzo skomplikowanej strukturze" - podkreśliła prof. Nałęcz.

Dodała, że wbrew pozorom dokumentacji zachowało się "dość dużo" -  wszyscy uważali, że dokumenty gdzieś znikły po wojnie, co okazało się nieprawdą.

Uroczysta prezentacja polskiego wydania raportu planowana jest na  1 września. W Wielkiej Brytanii ukazał się jeden tom, zawierający 59 artykułów. W Polsce ukaże się dodatkowo drugi tom - zbiór dokumentów.

Polsko-Brytyjska Komisja Historyczna powstała w 2000 roku. Współprzewodniczącą Komisji ze strony brytyjskiej jest Tessa Stirling - kierująca historycznym działem archiwów rządu brytyjskiego (Cabinet Office). Honorowym przewodniczącym był Jan Nowak-Jeziorański.

Artykuły dotyczą m.in.: brytyjskiego Kierownictwa Operacji Specjalnych (SOE) - organizacji utworzonej przez Brytyjczyków do  dywersji w krajach okupowanych przez Niemców, która nie działała w  Polsce, ale w której szeregach byli Polacy; tzw. "dwójki" (drugiego oddziału ZWZ-AK); polsko-brytyjskiej współpracy wywiadowczej w różnych krajach; najważniejszych operacji polskiego wywiadu; informowania Zachodu o zagładzie polskich Żydów.

Autorami tekstów są znani polscy historycy m.in. Jan Ciechanowski, Andrzej Suchcitz, Eugenia Maresch, Andrzej Przewoźnik, Tadeusz Dubicki. Wśród angielskich autorów są Christopher Andrew - oficjalny historyk brytyjskiego wywiadu, była główna historyk Foreign Office oraz wspomniana Tessa Stirling.

ss, pap

Czytaj także

 0