Nic nie widziałem, nic nie słyszałem

Nic nie widziałem, nic nie słyszałem

W amerykańskiej komedii o tym tytule, dwóch znajomych - jeden głuchy, drugi ślepy - zostaje wplątanych w morderstwo. Obaj byli na miejscu zbrodni, ale jeden nic nie widział, a drugi nic nie słyszał. Podobnie postępuje były premier Jerzy Buzek, który "nic nie widział" ani "nic nie słyszał" o nieprawidłowościach przy prywatyzacji PZU.
Wypada Jerzemu Buzkowi pogratulować dobrego samopoczucia. Przypomnijmy: w 1999 r. sprzedano 30 proc. akcji PZU - największej polskiej firmy ubezpieczeniowej - słabemu sojuszowi BIG Banku Gdańskiego (10 proc.) i Eureko BV (20 proc.), które było wówczas mikroskopijnym graczem w sektorze ubezpieczeń; z udziałem zaledwie 1,5 proc. w europejskim rynku jest dwa razy mniejszym od PZU. 30 proc. firmy, której aktywa były warte 21 mld zł sprzedano za zaledwie 3 mld złotych i dano w zamian prawa inwestora strategicznego (sic!). Później, na przekór rozsądkowi, chciano Eureko sprzedać jeszcze 21 proc. udziałów, tak, że kontrola nad firmą przeszłaby w ręce Holendrów za...6,5 mld zł. Strach myśleć co jest dla byłego premiera nieprawidłowościami.

Jan Piński

Czytaj także

 0