Kontrowersje wokół ułaskawienia Sobotki (aktl.)

Kontrowersje wokół ułaskawienia Sobotki (aktl.)

Polityczną burzę wywołał wniosek prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego o wszczęcie procedury ułaskawienia Zbigniewa Sobotki. Premier, PiS i PO wzywają prezydenta, by wycofał wniosek, który popiera tylko SLD.
Według Kancelarii Prezydenta RP, decyzja w sprawie prawa łaski nie jest jeszcze przesądzona.

Jeszcze 25 listopada Kwaśniewski - na prośbę samego Sobotki -  wszczął procedurę ułaskawienia tego wiceszefa MSWiA w rządzie Leszka Millera, skazanego dwa tygodnie temu na 3,5 roku więzienia w sprawie tzw. przecieku starachowickiego. Sąd Apelacyjny w  Krakowie uznał Sobotkę za winnego ujawnienia tajemnicy państwowej i służbowej, narażenia działających "pod przykryciem" policjantów w trakcie zakupu kontrolowanego broni palnej, amunicji i narkotyków.

Minister sprawiedliwości-prokurator generalny Zbigniew Ziobro ujawnił, że prezydent chce od niego akt sprawy z Krakowa, niezbędnych w procedurze ułaskawienia. Kwaśniewski ma na  ułaskawienie czas do 23 grudnia - kiedy wygasa jego kadencja. Ziobro zapowiada, że będzie "bardzo wnikliwie i dokładnie zapoznawać z tymi aktami".

Ziobro dodał, że wniosek do krakowskiego sądu o przesłanie mu akt Sobotki jest przygotowywany w resorcie. Po otrzymaniu akt i  dołączeniu do nich własnej opinii - prokurator generalny przesyła je prezydentowi.

"Dzisiaj nie widzę na pierwszy rzut oka żadnych przesłanek, które uzasadniałyby stosowanie takiej procedury; tym bardziej będę musiał się bardzo wnikliwie i dokładnie zapoznawać z tymi aktami" -  powiedział Ziobro.

Ziobro zaznaczył, że nie jest mu znany przypadek wszczęcia procedury ułaskawieniowej przed sporządzeniem przez sąd II instancji pisemnego uzasadnienia swego wyroku. Krakowski sąd zapowiedział już, że prześle ministrowi akta sprawy, niezależnie od tego, czy będzie gotowe pisemne uzasadnienie wyroku. Termin sporządzenia tego uzasadnienia sąd przedłużył do 15 grudnia.

Premier Kazimierz Marcinkiewicz zaapelował do prezydenta, aby  wycofał się z procedury, którą nazwał "bardzo niedobrą dla Polski decyzją". "Jestem zdumiony, jestem zadziwiony" - powiedział.

Prof. Marian Filar powiedział, że prawo nie precyzuje, w jakim terminie prokurator generalny powinien przesłać prezydentowi akta sprawy do ułaskawienia. Podkreślił, że istnieje jedynie zapis, że  akta te powinny być przesłane "bez zbędnej zwłoki".

Prof. Piotr Kruszyński powiedział, że w procedurze ułaskawienia przez prezydenta wydanie opinii przez prokuratora generalnego nie  jest konieczne. Nie można mu jednak zabronić jej sporządzenia, jeśli sam uzna to za stosowne. Jego zdaniem, z Kodeksu postępowania karnego wynika, że opinia prokuratora generalnego nie  tylko nie jest wiążąca dla prezydenta, ale nie musi jej być wcale.

Według wiceszefa klubu PiS Marka Kuchcińskiego, wniosek prezydenta to "skandal i nadużycie władzy". Zapowiedział, że PiS zwróci się do prezydenta o wycofanie prośby.

Do inicjatywy prezydenta krytycznie odniósł się też szef PO Donald Tusk. "To, co zrobił prezydent Kwaśniewski w finale swojej prezydentury, podważa autorytet samego urzędu prezydenta" -  powiedział Tusk. "Jeśli takim gestem on chce się stać wielkim patronem lewicy, to może się stać jej wielkim pogrzebaczem" -  zaznaczył.

Szef klubu SLD Jerzy Szmajdziński popiera procedurę ułaskawienia i nie widzi w niej "nic niestosownego". "Jeśli prezydent w sprawie osoby o nieskażonej przeszłości, skazanej w procesie poszlakowym, gdzie nie przedstawiono dowodów, wszczyna procedurę ułaskawienia, to ja takie działania popieram" - powiedział.

Według szefowej Biura Informacji Kancelarii Prezydenta Teresy Grabczyńskiej, wszczęcie procedury ułaskawienia nie przesądza jeszcze decyzji o łasce.

Rzecznik Praw Obywatelskich prof. Andrzej Zoll nie chciał komentować sprawy. Powiedział tylko, że prezydent ma prawo wszczynać postępowanie ułaskawieniowe. "On ponosi też odpowiedzialność polityczną za decyzje, które w tym zakresie podejmuje" - powiedział Zoll.

W pierwszej kadencji Kwaśniewski ułaskawił 3295 osób; w drugiej -  974.

Według sondażu PBS dla Faktów TVN 58 proc. Polaków negatywnie ocenia ostatnie działania prezydenta, których celem jest ułaskawienie Sobotki. 18 proc. wypowiada się o tych działaniach pozytywnie, a 24 proc. nie ma zadania na ten temat.

ss, ks, pap

Czytaj także

 0