Prezydent: istnieją różnice między mną a Gilowską

Prezydent: istnieją różnice między mną a Gilowską

Prezydent Lech Kaczyński przyznał po posiedzeniu Rady Gabinetowej, że istnieją różnice między nim a wicepremier, minister finansów Zytą Gilowska w sprawie reformy podatków.
Prezydent Lech Kaczyński zapowiedział, że zorganizuje spotkanie premiera i minister finansów ze środowiskami twórczymi w sprawie planowanego przez rząd obniżenia kosztów uzyskania przychodów.

"Nie zajmuję się spekulacjami" - tak Kazimierz Marcinkiewicz skomentował informacje o podaniu się do dymisji wicepremier, minister finansów Zyty Gilowskiej.

W piątek zebrała się Rada Gabinetowa, czyli rząd pod przewodnictwem prezydenta. Spotkanie, które trwało ponad 3 godziny, dotyczyło sytuacji w służbie zdrowia, górnictwie, bezrobocia oraz koordynacji polskiej polityki zagranicznej.

W czasie trwania Rady wśród dziennikarzy pojawiły się pogłoski o dymisji minister finansów. W piątek przed południem portal Money.pl poinformował, powołując się na nieoficjalne źródło, że Gilowska złożyła dymisję na ręce premiera. Media spekulowały też, że być może Gilowska poda się do dymisji podczas piątkowego posiedzenia Rady Gabinetowej.

Informacjom o złożeniu przez Gilowską dymisji podczas posiedzenia Rady zaprzeczył rzecznik rządu Konrad Ciesiołkiewicz.

Jak dowiedziała się PAP z nieoficjalnych źródeł zbliżonych do kierownictwa PiS, Gilowska nosiła się z zamiarem złożenia dymisji po tym jak prezydent po czwartkowym spotkaniu ze środowiskiem twórczym określił rządowy projekt obniżenia kosztów uzyskania przychodów jako wysoce ryzykowny; zasugerował też możliwość zawetowania takich rozwiązań ustawowych. Według źródeł PAP, Gilowska w czwartek wieczorem spotkała się z prezesem PiS Jarosławem Kaczyńskim, który zapewnił ją o swoim "pełnym zaufaniu" do niej, a w piątek rano od zamiaru dymisji odwodził ją premier.

Kazimierz Marcinkiewicz pytany na konferencji po posiedzeniu Rady, czy Gilowska podała się do dymisji, odparł: "nie zajmuję się spekulacjami". "Zajmuję się faktami, a o faktach będę informował na bieżąco, gdy będą następowały" - zaznaczył.

Rząd zapowiada niekorzystne rozwiązania podatkowe dla twórców i naukowców: obniżenie w latach 2007-2008 kosztów uzysku z 50 proc. do 20 proc. i z 20 proc. do 10 proc. Stawki te zależą od typu umowy, 50 proc. koszty uzysku przysługują w przypadku umów o przeniesienie majątkowych praw autorskich, 20 proc. - zwykłych umów o dzieło.

Środowiska twórcze oprotestowały rządowy projekt.

W piątek po posiedzeniu Rady prezydent poinformował, że "premier Gilowska szeroko przedstawiała uzasadnienie dla swojego poglądu".

"W tym zakresie pewna różnica poglądów między nami pozostaje" - podkreślił L.Kaczyński. Jak dodał, podtrzymuje opinię, że można ten problem (podatków) rozwiązać w "ramach elementarnego rozsądku", "bez weta prezydenckiego", ani "bez ruchów o charakterze personalnym".

"Gdyby każda różnica zdań na posiedzeniu Rady Ministrów, czy między prezydentem a ministrem - a takie się zdarzają - miała pociągać za sobą dymisję, to skład gabinetu musiałby ulegać ciągłym zmianom" - powiedział L. Kaczyński.

Podkreślił także, że czasami bywają różnice fundamentalne. Natomiast - jego zdaniem - ta kwestia "ma w skali finansów państwa charakter kwestii szczegółowej".

Lech Kaczyński zapowiedział, że zorganizuje w Pałacu Prezydenckim spotkanie ze środowiskami twórczymi, w którym wezmą też udział premier i minister finansów. "Ponieważ szef rządu i premier Zyta Gilowska chcieliby spotkania ze środowiskami twórczymi tutaj w tym Pałacu (...) to ja oczywiście takie spotkanie zorganizuję" - oświadczył prezydent.

Na posiedzeniu Rady rząd przedstawił także swoje działania związane ze służbą zdrowia. "Poinformowaliśmy prezydenta o prawie 20-procentowym wzroście nakładów na ochronę zdrowia od 1 stycznia 2007 r., co czynimy specjalnie po to, by realizować politykę Solidarnego Państwa" - podkreślił premier.

Jak dodał, przedstawił prezydentowi też sytuację związaną z wdrażaniem programu "Rozwój przez zatrudnienie". "Wskaźniki, które już dziś osiągamy, są oczywiście niezadowalające, ale obiecujące na przyszłość" - zaznaczył Marcinkiewicz.

Prezydent ocenił, że skala bezrobocia będzie "istotnie malała". Podkreślił także, że zmniejszenie bezrobocia jest kluczowe, "dla powodzenia tego rządu, dla powodzenia tej władzy". Zdaniem L.Kaczyńskiego, na koniec kadencji parlamentu, czyli w roku 2009, bezrobocie będzie "problemem istotnie mniejszym niż jest w tej chwili".

Rozmawiano też o sytuacji w górnictwie. "Wyraziłem opinię, chęć ewentualnej pomocy, powtarzam - ewentualnej, i może uda się to załatwić w sposób kompromisowy, i są tego rodzaju sygnały, że nie jest to wykluczone" - powiedział prezydent Lech Kaczyński.

Posiedzenie Rady dotyczyło również koordynacji w polityce międzynarodowej. L.Kaczyński zaznaczył, że w ostatnich tygodniach kilkakrotnie zdarzało się, że "powstawały jakieś materiały - na szczeblu wysokim urzędniczym, ale nie politycznym - które trudno było uznać za zgodne z polityką obecnego rządu i prezydenta". Przypomniał, że w sferze polityki zagranicznej uprawnienia ma zarówno rząd, jak i prezydent. Dodał, że nowa minister spraw zagranicznych Anna Fotyga gwarantuje poprawę koordynacji tej polityki.

pap, ab

Czytaj także

 0