Brat Leszka Millera zatrzymany

Brat Leszka Millera zatrzymany

Sławomir M., przyrodni brat b. premiera Leszka Millera, został zatrzymany przez Centralne Biuro Śledcze na polecenie krakowskiej prokuratury apelacyjnej, prowadzącej największe w kraju śledztwo paliwowe.
Prokuratura ma zamiar przedstawić mu zarzut oszustwa, tj. doprowadzenia tzw. baronów paliwowych do niekorzystnego rozporządzenia mieniem w wysokości łącznie około miliona złotych pod pozorem załatwienia szeregu spraw, dzięki znajomościom, na które się powoływał.

Jak poinformował rzecznik krakowskiej prokuratury Jerzy Balicki, Sławomirowi M. postawiony zostanie prawdopodobnie zarzut, że w okresie od 1998 do 2000 roku w różnych miejscowościach na terenie kraju, w tym m.in. w Warszawie i Częstochowie, wprowadzał w błąd osoby działające w grupie mafii paliwowej, obiecując im, że - w ramach swoich znajomości w różnych urzędach, wśród różnych funkcjonariuszy, w tym wśród posłów - potrafi dla nich załatwić określone rzeczy, m.in. uzyskanie dostępu do komponentów i paliw płynnych, zakup atrakcyjnych nieruchomości, czy kontrakty w sektorze paliwowym.

Prokurator krajowy Janusz Kaczmarek dodał wieczorem w telewizji TVN 24, że Sławomir M. kontaktował "baronów mafii paliwowej z konkretnymi parlamentarzystami, z konkretnymi działaczami". Kaczmarek nie chciał jednak mówić o nazwiskach. Na pytanie dziennikarza, czy byli to parlamentarzyści Sojuszu Lewicy Demokratycznej powiedział: "tak, jak najbardziej". Dodał, że chodzi o kilka osób.

Według prokuratury, Sławomir M. miał uzyskać określone korzyści majątkowe w łącznej kwocie około miliona złotych. Jednocześnie - jak wynika z ustaleń prokuratury - ze zobowiązań tych nie wywiązywał się, wprowadzając w błąd tych biznesmenów.

Jak poinformował Balicki, w śledztwie nie ma żadnych ustaleń, by Sławomir M. współpracował z przyrodnim bratem, tj. b. premierem Leszkiem Millerem.

Kaczmarek, zapytany w Sejmie, czy b. premier - przyrodni brat podejrzanego - mógł wiedzieć o procederze, odparł, że "na dziś nie ma materiału dowodowego w tym zakresie". W TVN 24 dodał jednak, że Leszek Miller będzie przesłuchiwany w tej sprawie jako świadek.

Sławomir M., zatrzymany w czwartek rano w Żyrardowie, zostanie przewieziony do Krakowa, gdzie w czwartek po południu odbędzie się jego przesłuchanie. Na piątek prokuratura zapowiada podjęcie decyzji o stosowaniu ewentualnych środków zabezpieczających wobec niego.

Przed przesłuchaniem Sławomira M. prokuratura nie chciała podać bliższych informacji o sprawie, zasłaniając się dobrem śledztwa i faktem, iż przewidziane są konfrontacje Sławomira M. z innymi osobami.

Śledztwo dotyczy nielegalnego obrotu paliwami z wyłudzeniem akcyzy przez różne spółki oraz prania brudnych pieniędzy. Materiały w tej sprawie trafiły do Krakowa z 10 innych prokuratur w kraju. Sprawę bada zespół 14 prokuratorów; zarzuty postawiono już ponad 220 osobom. Przeciwko 77 oskarżonym skierowano do sądów dziewięć aktów oskarżenia. Niektórzy z oskarżonych dobrowolnie poddali się karze.

pap, ss, ab

Czytaj także

 0