Pożegnanie Kazimierza Górskiego

Pożegnanie Kazimierza Górskiego

Polska, nie tylko ta sportowa, pożegnała Kazimierza Górskiego. Najwybitniejszy trener w historii polskiej piłki nożnej spoczął obok swojej żony - Marianny w Alei Zasłużonych Cmentarza Powązkowskiego w Warszawie.
Uroczystości pogrzebowe poprzedziło nabożeństwo żałobne z wojskowym ceremoniałem w Katedrze Polowej Wojska Polskiego. Koncelebrowanej mszy św. z udziałem prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego i premiera Kazimierza Marcinkiewicza przewodniczył Prymas Polski kardynał Józef Glemp.

Wartę przy trumnie pełnili żołnierze kompanii honorowej WP oraz wychowankowie Kazimierza Górskiego - byli reprezentanci Polski, medaliści mistrzostw świata i igrzysk olimpijskich, m.in. Bernard Blaut, Lesław Ćmikiewicz, Henryk Kasperczak, Hubert Kostka, Grzegorz Lato, Włodzimierz Lubański, Andrzej Szarmach, Jan Tomaszewski, Władysław Żmuda.

Za wybitnie zasługi dla polskiego sportu trener wszech czasów został pośmiertnie odznaczony przez prezydenta Lecha Kaczyńskiego Krzyżem Wielkim Orderu Odrodzenia Polski. Order, na początku mszy świętej, odebrali z rąk prezydenta córka zmarłego Urszula i syn Dariusz.

W homilii proboszcz z jednej z parafii na Ursynowie Adam Zelga, powiedział: "Żegna Pana Kazimierza cała Polska. Bez względu na światopogląd, bez względu na wyznanie, bez względu na stanowisko w hierarchii państwowej i kościelnej".

Prezydent Lech Kaczyński mówił, że choć Kazimierz Górski żył długo, każda śmierć jest przedwczesna. "Dla mnie mocno przedwczesna. Odszedł od nas człowiek, który w ostatnich kilkunastu latach dostarczył nam wiele satysfakcji i radości. Miał osobowość, która spowodowała, że był bardzo ważnym człowiekiem na naszej scenie publicznej. Miał coś, czego się nie zapomina. Polsce takich ludzi jak Kazimierz Górski jest potrzeba."

Premier Kazimierz Marcinkiewicz podkreślił, że mało jest takich ludzi, którzy nie dzielą, ale łączą. Mało jest takich ludzi, których wszyscy kochają. "Odszedł wspaniały sportowiec, wspaniały trener, wspaniały człowiek."

Górskiego żegnał także prezes PZPN Michał Listkiewicz, który odczytał listy kondolencyjne od prezydenta FIFA Josepha Blattera oraz od piłkarzy reprezentacji, przygotowujących się w niemieckim Barsinghausen do finałów mistrzostw świata.

W imieniu byłych reprezentantów i wszystkich wychowanków Górskiego, zmarłego trenera żegnał Lesław Ćmikiewicz.

Kilkaset zebranych przed kościołem osób śledziło przebieg nabożeństwa na telebimach. Z całego kraju przybyły delegacje okręgowych związków piłkarskich, klubów, także "szalikowcy" m.in. Legii, Polonii, Lublinianki. W regionalnych strojach góralskich przybyli przedstawiciele Podhalańskiego Podokręgu Piłki Nożnej. "Nie wiem, czy jeszcze doczekamy się kiedyś trenera z taką osobowością" - westchnął prezes Dariusz Mazur.

Z Katedry Polowej WP kondukt żałobny przejechał ulicami Warszawy na Powązki. Po drodze Górskiego żegnało kilka tysięcy osób, w tym wielu kibiców z flagami narodowymi i klubowymi szalikami.

Trumna z ciałem trenera spoczęła w grobie rodzinnym w Alei Zasłużonych na Cmentarzu Powązkowskim. Posypana została ziemią przywiezioną z Cmentarza Orląt we Lwowie, miasta urodzenia legendarnego trenera. Kazimierza Górskiego pożegnała kompania reprezentacyjna Wojska Polskiego salwą honorową.

Zgodnie z wolą rodziny, w uroczystościach pogrzebowych udział wzięli jedynie najbliżsi - członkowie rodziny, przyjaciele, byli piłkarze reprezentacji Polski - wychowankowie trenera.

Kazimierz Górski zmarł w wieku 85 lat po długiej i ciężkiej chorobie. W 1974 roku prowadzona przez niego reprezentacja zajęła trzecie miejsce w mistrzostwach świata. Jego podopieczni zdobyli dwa medale olimpijskie - złoty w Monachium (1972) i srebrny w Montrealu (1976)

pap, ss, ab

Czytaj także

 0