Gosiewski szefem komitetu stałego rządu

Gosiewski szefem komitetu stałego rządu

Desygnowany na premiera Jarosław Kaczyński poinformował, że obecny przewodniczący klubu PiS Przemysław Gosiewski zostanie szefem komitetu stałego Rady Ministrów.
"Komitet stały to jest taki organ, o którym mało się mówi, ale który w procesie rządzenia jest niezwykle ważny. Składa się z sekretarzy stanu ze wszystkich resortów i przygotowuje to wszystko, o czym później decyduje Rada Ministrów, a także ma funkcje koordynacyjne" - powiedział we wtorek w radiowej "Trójce" J.Kaczyński.

Komitet stały jest organem opiniodawczo-doradczym w sprawach należących do zakresu działania Rady Ministrów lub premiera.

J.Kaczyński ocenił, że "energia Przemysława Gosiewskiego jest rzeczywiście niebywała". "Żyję już parę lat, a nigdy kogoś podobnego nie spotkałem w życiu. Trzeba w tej chwili wykorzystać tę energię w rządzie, dla budowania państwa" - powiedział, dodając, że osoba kierująca komitetem stałym ma duży wpływ na rządzenie Polską.

Pytany, czy obecny szef klubu PiS otrzyma także tekę wicepremiera, J.Kaczyński odparł, że "nie ma powodu, żebyśmy mieli pięciu wicepremierów".

J.Kaczyński zapowiedział, że skład nowego rządu będzie "w 90 proc. taki sam", jak dotychczasowy. "Będą zmiany, ale niewielkie" - przyznał. Z rządu nie odejdzie minister rozwoju regionalnego Grażyna Gęsicka, która - jak dodał J.Kaczyński - wkrótce zasili szeregi PiS.

Jak mówił desygnowany na premiera, być może jeszcze w piątek, ale może dopiero na początku przyszłego tygodnia wygłosi w Sejmie expose. Zapowiedział, że choć będzie to przemówienie autorskie, to jednak wygłoszone zostanie "także w imieniu koalicji".

"Będę mówił o tych sprawach, które w tej chwili trzeba załatwić. Trzeba powiedzieć o tym, co jest najbardziej aktualne i być może najtrudniejsze. Nie będzie to długie przemówienie, bo nie jest to nowe otwarcie, lecz zmiana personalna, która była w tym momencie potrzebna, ale rząd idzie wytyczoną już wcześniej drogą" - podkreślił J.Kaczyński.

Dodał, że nie widzi potrzeby, żeby "wychodzić poza umowę koalicyjną". "Jest umowa i będę jej przestrzegał, bo uważam, że prowadzenie polityki na zasadzie nieprzestrzegania umów jest rzeczą niedobrą, niemoralną i nieskuteczną" - argumentował J.Kaczyński.

Zapewnił, że nie zmieni się kierunek polityki zagranicznej. "Jesteśmy w Unii Europejskiej i to w najwyższym stopniu określa zakres naszej dyplomacji. Jesteśmy w NATO, w sojuszu ze Stanami Zjednoczonymi. Na pewno trzeba tę politykę aktywizować także na innych azymutach - w innych częściach świata, jak Azja czy Ameryka Łacińska" - dodał J.Kaczyński.

Pytany, czy jest spokojny o wynik sejmowego głosowania nad wotum zaufania dla rządu, J.Kaczyński powiedział: "sądzę, że nic nie grozi, ale zupełnie pewien będę, kiedy będzie już po głosowaniu".

pap, ss

Czytaj także

 0