Słomka na wybory

Słomka na wybory

Aresztowany lider Konfederacji Polski Niepodległej Adam Słomka zostanie wystawiony przez swoją partię jako kandydat w wyborach samorządowych - poinformował rzecznik KPN Paweł Czyż.
Adam Słomka jest podejrzany o kierowanie zorganizowaną grupą przestępczą, dokonującą przestępstw przeciwko wyborom. Sprawa dotyczy m.in. fałszowania list poparcia przed ubiegłorocznymi wyborami parlamentarnymi i prezydenckimi, w których Słomka był jednym z kandydatów. Grozi mu do 10 lat pozbawienia wolności.

Słomka nie przyznaje się do zarzucanych mu czynów. Jego partyjni koledzy uważają, że zatrzymanie i aresztowanie przewodniczącego to przykład "rozpasania wymiaru sprawiedliwości, niebezpieczny dla polskiej demokracji".

Jak poinformował Paweł Czyż, Adam Słomka nie zostanie zawieszony w prawach członka organizacji, a do czasu jego zwolnienia Konfederacją zarządza Stała Komisja Rady Politycznej KPN.

Konfederacja zamierza cały czas prowadzić normalną działalność polityczną, w tym - uczestniczyć w wyborach samorządowych. Mimo aresztowania na 3 miesiące przewodniczący KPN ma być również wystawiony jako kandydat.

Partia apeluje też, aby w czasie relacji telewizyjnych nie zakrywać twarzy Adama Słomki i podawać jego pełne nazwisko. W całym kraju ma być też zorganizowany cykl protestów przeciwko aresztowaniu lidera KPN, które będą prowadzone wspólnie ze stowarzyszeniem Ruch Obrony Bezrobotnych i Krajową Wspólnotą Emerytów, Rencistów i Kombatantów.

Rzecznik KPN poinformował też o powołaniu Ruchu Pomocy Więzionym za Przekonania. "Do współpracy zapraszamy wszelkie osoby oraz ugrupowania, którym zależy na rozwoju polskiej demokracji" - podkreślił.

Słomka został zatrzymany w czwartek w Katowicach. Kierując do sądu wniosek o jego aresztowanie prokuratura podkreślała, że pozostając na wolności mógłby on utrudniać toczące się postępowanie.

Kilka dni wcześniej pod zarzutem fałszowania list poparcia zatrzymano siedmioro współpracowników związanych z KPN komitetów wyborczych Polskiej Konfederacji-Godność i Praca oraz kandydata na prezydenta, Adama Słomki. Decyzją gliwickiej prokuratury pozostają pod dozorem policji.

Słomce przedstawiono sześć zarzutów. Najważniejszy z nich dotyczy "kierowania zorganizowaną grupą przestępczą, której celem było popełnianie przestępstw przeciwko wyborom". Zdaniem prokuratury, na polecenie Słomki na listach poparcia jego kandydatury i komitetu wyborczego kandydatów na parlamentarzystów przepisywano dane osobowe i fałszowano podpisy wyborców.

Według ustaleń śledztwa, dane osobowe zaczerpnięto m.in. z list poparcia z poprzednich wyborów, a część z nich zdobyli przed wyborami przedstawiciele związanego ze Słomką Ruchu Obrony Bezrobotnych. "ROB przekazywał zasiłki żywnościowe z darów z Unii Europejskiej. Rozdzielający pomoc koordynatorzy ROB nakłaniali korzystających z nich do głosowania na kandydatów komitetu, obiecując za to dodatkową pomoc. Używano też podstępu, podsuwając im kartki, które - jak się później okazywało - stawały się listami poparcia" - powiedział rzecznik gliwickiej Prokuratury Okręgowej Michał Szułczyński.

Według prokuratury, na listach poparcia widnieją wielokrotnie podpisy tych samych osób, także tych, które nie chciały się pod nimi podpisać. Poza kierowaniem grupą przestępczą Słomka odpowie też m.in. za oszustwo - miał za drobne kwoty obiecać dwóm osobom, że załatwi im możliwość zasiadania w obwodowej komisji wyborczej. Miał też członkom ROB obiecywać, że wydawane przez niego legitymacje uprawniają do bezpłatnego przejazdu komunikacją miejską.

pap, ab

Czytaj także

 0