Głośne reklamy naruszają prawa telewidzów

Głośne reklamy naruszają prawa telewidzów

Zwiększenie natężenia dźwięku podczas emisji reklam telewizyjnych narusza prywatność odbiorców - uważa Rzecznik Praw Obywatelskich. RPO apeluje, by sprawę głośnych reklam zbadała Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji.
Na zbyt głośne reklamy skarżą się RPO sami telewidzowie. "Wydaje się, że niespodziewane zwiększanie natężenia dźwięku od kilku do nawet kilkunastu decybeli przy nadaniu reklamy, (która nie musi interesować telewidza) w przerwie programu stanowi naruszenie ich prywatności" - czytamy w liście RPO do przewodniczącej KRRiT, którego kopię otrzymała we wtorek PAP.

Rzecznik zwraca ponadto uwagę, że nagła zmiana natężenia dźwięku przy nadawaniu reklamy zmusza odbiorcę do ciągłego regulowania odbiornika. "Praktyka ta jest postrzegana przez zainteresowanych jako naruszenie ich praw. W tym kontekście trzeba wskazać, że spokój psychiczny należy niewątpliwie do otwartego katalogu dóbr osobistych chronionych na podstawie art. 23 kc." - podkreśla RPO.

Rzecznik przypomina także, że w 2002 r. interweniował już w tej sprawie w KRRiT oraz w TVP. "Niestety odpowiedzi, jakie otrzymaliśmy nie doprowadziły do rozwiązania problemu" - pisze RPO.

Szefowa KRRiT Elżbieta Kruk, która przebywa obecnie na urlopie zapowiedziała, że zajmie się tą sprawą po powrocie do pracy. "Nie jest to do końca śmieszna sprawa. Sama zauważam ten problem" - powiedziała Kruk. Najbliższe posiedzenie KRRiT odbędzie się 29 sierpnia.

TVP zapewnia z kolei, że emitowane w niej reklamy nie są głośniejsze niż inne programy. Telewizja przypomina ponadto, że w związku z zarzutami głośniejszego nadawania reklam "Wydział Kontroli Technicznej Ośrodka Emisji TVP przeprowadził stosowne pomiary urządzeń nagrywających i odtwarzających sygnał foniczny reklam oraz trasy światłowodowej pomiędzy Biurem reklamy, a Ośrodkiem Emisji TVP". Nie stwierdzono nieprawidłowości.

"Jednak mając na uwadze skargi telewidzów Biuro Reklamy TVP w porozumieniu z Wydziałem Kontroli Technicznej począwszy od marca 2005 emituje reklamy z obniżonym o 3 decybele poziomem dźwięku" - informuje rzecznik TVP.

Szef Międzynarodowego Stowarzyszenia Reklamy w Polsce Bohdan Pawłowicz wyjaśnia z kolei, że każda stacja telewizyjna ma określone parametry dopuszczalności poziomu nagrania reklamy i spoty, które ich nie przestrzegają nie są dopuszczane do emisji.

"Wystarczy jednak zastosować odpowiednią technikę obróbki dźwięku, która sprawia, że mimo, iż reklama spełnia określone normy to jest głośniej słyszalna. Ta kompresja nie jest oczywiście robiona przypadkiem, ale na wyraźne życzenie części reklamodawców, którzy uważają, że im głośniej tym skuteczniej" - powiedział Pawłowicz.

Dodał jednak, że takie zabiegi powodują niekiedy odwrotny skutek, bo podbijanie głośności irytuje i powoduje, że widzowie wyłączają lub maksymalnie wyciszają reklamę.

pap, ab

Czytaj także

 0