Ziobro walczy o prawo telekomunikacyjne

Ziobro walczy o prawo telekomunikacyjne

Minister Sprawiedliwości Zbigniew Ziobro zaapelował do parlamentarzystów, by zmienili swoją decyzję w sprawie nowelizacji ustawy Prawo telekomunikacyjne.
W najbliższym czasie minister chce spotkać się z przedstawicielami wszystkich klubów, by przekonać ich, że warto przedłużyć do pięciu lat okres przechowywania danych o połączeniach komórkowych, stacjonarnych, SMS-ach i MMS-ach. Obecnie takie dane muszą być przechowywane 2 lata. W piątkowym głosowaniu Sejm odrzucił projekt ustawy, która miała przedłużyć ten okres.

Minister Ziobro ma jednak nadzieję, że po rozmowach z klubami parlamentarnymi nowelizacja ustawy ponownie trafi pod obrady Sejmu jeszcze w tym miesiącu. Zapowiedział, że ma już przygotowany list do marszałka Sejmu Marka Jurka z prośbą o zorganizowanie spotkania w tej sprawie.

Szef resortu sprawiedliwości uważa, że piątkowa decyzja Sejmu wynikała z późnej pory głosowania i emocji posłów po trudnym dniu. Minister mówił, że nie może zaakceptować, iż posłowie po przedstawieniu im wszystkich faktów, przemawiających za wprowadzeniem zmiany, nowelizację ustawy jednak odrzucili. "Nie chce wierzyć, że tak egoistycznie poszczególne kluby parlamentarne definiują swój interes i rację swojego bytu w polityce, że są gotowi działać na korzyść przestępców" - mówił Ziobro.

Jego zdaniem, wiele argumentów m.in. ministra spraw wewnętrznych, koordynatora ds. służb specjalnych i prokuratora generalnego "trafiło w próżnię i odbiło się od ściany."

"Przestępcy, zwłaszcza ci najgroźniejsi, najbardziej bezwzględni, najbardziej brutalni, mogą cieszyć się z wczorajszej decyzji. Ludzie uczciwi, przyzwoici, ludzie, którzy mogą oczekiwać, a taka jest przygniatająca większość Polaków, skutecznej walki z najgroźniejszymi bandytami, mogą się smucić" - powiedział szef resortu sprawiedliwości.

Ziobro po raz kolejny podał przykłady przestępstw, których sprawców nie udałoby się ustalić, gdyby nie bilingi telefoniczne - zabójstwo byłego ministra sportu Jacka Dębskiego, afera tzw. łowców skór czy zabójstwo policjanta na Śląsku w 2003 r.

Absurdem minister sprawiedliwości nazywał sytuację, w której operatorzy telefonii komórkowej dysponują danymi dotyczącymi połączeń lata wstecz, ale organy państwa nie mają do nich dostępu. "Czyim interesem kierowała się PO, Samoobrona, PSL, nie wspomnę już o SLD, który był jednym z inicjatorów wprowadzenia tego rodzaju zmian, że odrzucała tak oczywiste argumenty" - pytał minister.

Zdaniem Ziobry, są takie projekty ustaw, które służą wszystkim Polakom. "Wtedy jest myślenie nadrzędne, stawiające sprawę ponad interes partykularny, wulgarnie pojmowany interes polityczny, żeby tylko dołożyć rządowi" - mówił minister. "Ja potrafiłem się wznieść nad takie sytuacje i głosować za projektami rządu Leszka Millera, chociaż nikt mnie o sympatie szczególne chyba do pana Leszka Millera podejrzewać nie może. Ale każdy może ode mnie oczekiwać, zwłaszcza wyborca, że będę postępował racjonalnie" - dodał.

pap, ab

Czytaj także

 0