Jurek donosi na Leppera

Jurek donosi na Leppera

Marszałek Sejmu Marek Jurek zawiadomił prokuratora generalnego o popełnieniu przestępstwa przez liderów Samoobrony Andrzeja Leppera i Janusza Maksymiuka.
Zawiadomienie ma związek z realizacją weksli wobec byłych posłów Samoobrony. Jurek uważa, że naciski finansowe na posłów są niedopuszczalne.

Według oświadczenia, przestępstwo polityków Samoobrony ma polegać na działaniu na szkodę interesu publicznego polegające na przekroczeniu przez funkcjonariusza publicznego swoich uprawnień. Zdaniem Jurka, Lepper i Maksymiuk - wykorzystując weksle podpisane przez posłów Samoobrony - podjęli czynności zmierzające do ograniczenia wykonywania przez posłów mandatów poselskich.

Na konferencji prasowej w Sejmie marszałek podkreślił, że jego obowiązkiem jest "bronić prawa i parlamentu". "Mandat poselski jest wolny, kluby poselskie są w Sejmie niezbędne i powinny działać w sposób solidarny, ale tak długo, jak odpowiada to posłom" - powiedział Jurek.

"Tak, jak w demokratycznym państwie nie można mieć prywatnej armii, nie może też być prywatnych partii" - mówił marszałek. "Weksle nie mają wartości, natomiast działania polegające na wykorzystaniu weksli jako nacisku na posłów są nielegalne" - podkreślił.

Z kolei Maksymiuk komentując działania marszałka powiedział dziennikarzom, że "każdy się może pomylić, ale zakłada, że pan marszałek działa w dobrej wierze, a nie w intencji wzmocnienia argumentacji na rzecz odchodzenia posłów z klubu Samoobrony".

Marszałek zapewnił, że działa w dobrej wierze i broni nienaruszalnych praw posłów, którzy zgodnie z Konstytucją mają służyć narodowi.

"Nie mam nic przeciwko temu, żeby Andrzej Lepper przekonywał swoich posłów do pozostania w klubie Samoobrony, ale nie może tego robić przy pomocy niedopuszczalnych nacisków finansowych. To jest absolutnie niedopuszczalne, dlatego musiałem o tym zawiadomić prokuraturę" - zaznaczył marszałek.

Jurek pytany, dlaczego dopiero teraz złożył zawiadomienie do prokuratury, choć o wekslach wiadomo było już od wyborów parlamentarnych, podkreślił, że dopiero teraz są one używane.

W zawiadomieniu marszałek Sejm napisał m.in. "Powołując się na zobowiązanie do wyłącznego członkostwa w klubie parlamentarnym Samoobrona, z którym powiązano zabezpieczenia polegające na wystawieniu weksla +in blanco+, panowie ci (Lepper i Maksymiuk) wywierają uporczywe bezprawne naciski na posłów, grożąc egzekucją z zabezpieczenia wekslowego. Czynią to w celu nakłaniania posłów, którzy należą lub należeli do klubu Samoobrona, do zrzeczenia się fundamentalnych praw związanych z wykonywaniem mandatu poselskiego".

Jak zaznaczył Jurek, "formułując groźby realizacji zabezpieczenia z weksla wobec posłów Samoobrony, którzy zdecydowali o wystąpieniu z klubu lub mają taki zamiar, Lepper i Maksymiuk przekroczyli tym samym rażąco uprawnienia przewodniczącego i wiceprzewodniczącego klubu parlamentarnego".

W ubiegłym tygodniu, podczas kryzysu koalicyjnego, klub parlamentarny Samoobrony opuściło sześciu posłów; wcześniej, na początku września, z klubu odeszło dwóch. Władze klubu zapowiedziały "uruchomienie" wobec nich weksli, które posłowie podpisywali przed wyborami parlamentarnymi. Według Maksymiuka, ruszyła już egzekucja wobec dwóch z nich: Jana Bestrego i Piotra Misztala. W grę może wchodzić egzekucja kwot w wysokości kilkuset tysięcy złotych.

pap, ss

Czytaj także

 0

Czytaj także